Piłkarze Ruchu Chorzów wzbogacili się o kolejne 3 punkty. To efekt wycofania się z rozgrywek Hydrobudowy Bydgoszcz, której wszystkie spotkania w rundzie wiosennej są weryfikowane jako walkower na korzyść drużyny przeciwnej.
"Niebiescy" tym sposobem nie musieli wybierać się w daleką podróż do Bydgoszczy w środku tygodnia. Zaoszczędzony czas chorzowianie spożytkują na przygotowania do sobotniego meczu z Kmitą Zabierzów i ... na odpokutowanie kary za nadmiar żółtych kartek (skorzystali z tego Piotr Ćwielong i Marcin Klaczka).
Przypomnijmy, Hydrobudowa Bydgoszcz zrezygnowała z dalszego udziału w rozgrywkach w trakcie przerwy zimowej. Jako powód wskazano "fatalną atmosferę wokół polskiej piłki". W rzeczywistości, klub ten był podejrzewany o kupowanie meczów. Już na kilka tygodni przed ogłoszeniem decyzji, ze sponsorowania zespołu wycofał się właściciel klubu.
Po rundzie jesiennej piłkarze Hydrobudowy zajmowali drugie miejsce w tabeli z takim samym dorobkiem na koncie, jak liderujący Ruch Chorzów. W bezpośrednim spotkaniu lepszy był Ruch, który po golach Tomasza Sokołowskiego i Przemysława Łudzńskiego zwyciężył 2:0.
Z zespołu z Bydgoszczy Ruch Chorzów pozyskał bramkarza, Roberta Mioduszewskiego.