Działacze Ruchu Chorzów mieli nadzieję, że kwietniowe spotkanie z Górnikiem Zabrze odbędzie się na Stadionie Śląskim. Dyrektor obiektu, Marek Szczerbowski nie pozostawia jednak złudzeń: - Nie ma szans, by to spotkanie odbyło się na Śląskim. Ubolewam nad tym faktem tak samo jak kibice. Niestety, to nie jedyna impreza, którą stracimy.
Wszystko przez wadliwe elementy konstrukcyjne dachu. Optymistyczny scenariusz zakłada, że oddanie stadionu opóźni się o pół roku. Pesymistyczny - aż o rok. - W pierwszym półroczu na Śląskim miało się odbyć pięć wielkich widowisk, które zgromadziłyby na trybunach około 250 tysięcy osób - smuci się Szczerbowski.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice / Niebiescy.pl