Paweł Abbott (napastnik Ruchu):
- O Frankowskim mówią, że potrafi się znaleźć w odpowiednim miejscu, ale dzisiaj to ja się znalazłem tam, gdzie trzeba. Muszę przyznać, że moja sytuacja była najłatwiejsza z tych, które dzisiaj sobie stworzyliśmy. Strzeliłem praktycznie do pustej bramki, ale bardzo się cieszę z tego gola. Nie wiadomo jakby się potoczył mecz, gdyby Frankowski wykorzystał rzut karny. Najważniejsze, że wykorzystaliśmy jedną okazję więcej niż przeciwnik. (rob)
Igor Lewczuk (obrońca Ruchu):
- Jagiellonia jest dobrym zespołem i mądrze się broniła całą drużyną. Po strzelonej bramce łatwiej nam się grało i myślę, że nasze zwycięstwo było zasłużone. Po tym, jak Tomek Frankowski nie strzelił karnego, pomyślałem, że teraz szczęście będzie po naszej stronie. I chyba tak było. Po tych dwóch porażkach z rzędu zgarniamy trzy punkty i podczas tej dwutygodniowej przerwy będzie nam się lepiej pracowało. (rob)
Marek Szyndrowski (obrońca Ruchu):
- Cieszymy się ze zwycięstwa. Wydaje mi się, że jak najbardziej było ono zasłużone i zrehabilitowaliśmy się za ostatnią porażkę we Wronkach. Gra była dobra, mogła się podobać. Nie zabrakło ambicji i zaangażowania. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani fizycznie i mentalnie, cieszymy się z 3 punktów.
Poczuliśmy ulgę, kiedy piłka odbijała się od słupka. Choć według mnie karnego nie było. Dobrze, że ta piłka nie wpadła, bo całkiem inaczej mogłyby się potoczyć losy tego spotkania. Teraz przed nami równie trudne mecze, bo w Ekstraklasie nie ma słabych zespołów, każdy z każdym może wygrać. Przegrywają nawet faworyci. Musimy przede wszystkim wykorzystywać atut własnego boiska. (luk)
Maciej Jankowski (napastnik Ruchu):
- Możemy być zadowoleni z wyniku, jak i z przebiegu gry. Utrzymywaliśmy się dłużej przy piłce, mieliśmy swoje sytuacje. Wiedzieliśmy, że możemy dziś wywalczyć najwyższą pulę i z takim nastawieniem wyszliśmy na boisko. (rob)
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Sprokurowałem rzut karny, ale tym razem szczęście się do nas uśmiechnęło i obyło się bez konsekwencji. Moim zdaniem wygraliśmy zasłużenie, byliśmy lepsi o jednego gola. Szkoda jeszcze kilku sytuacji, zwycięstwo mogłoby być pewniejsze. (may)
Łukasz Tymiński (pomocnik Jagiellonii):
- Uważam że mecz był wyrównany. Mieliśmy pecha przy bramce, zagapiliśmy się chwilę, nie zdążyliśmy zablokować napastnika. Szkoda zmarnowanego karnego, przy prowadzeniu spokojnie moglibyśmy grać z kontry. Ale tak się zdarza i nie ma nawet sensu winić "Franka". (may)
źródło: Niebiescy.pl