Ostatni weekend sierpnia zapowiada się bardzo ciekawie, bo na zakończenie wakacji Ruch ma szansę zakończyć złą passę dwóch porażek z rzędu i sprawić radość przede wszystkim tym fanom, którzy 1 września rozpoczną rok szkolny. W piątej kolejce T-Mobile Ekstraklasy, chorzowianie podejmą Jagiellonię Białystok.
- To będzie trudny przeciwnik dla każdego w lidze. Chcąc wygrać w niedzielę musimy zagrać bardzo konsekwentnie i przede wszystkim o klasę lepiej niż w ostatnich meczach - mówi Waldemar Fornalik. O klasę albo i dwie, piłkarze Ruchu byli lepsi od "Jagi" w przedsezonowym sparingu. Wtedy trafienia zaliczyli Abbott, Jankowski, Piech i Zieńczuk. Lecz sytuacja zespołów była zupełnie inna. "Niebiescy" w przygotowaniach błyszczeli, a zespół z Białegostoku dopiero szukał formy.
Dziś Jagiellonia ma na koncie 8 punktów i ogromną szansę, by po meczu w Chorzowie "wskoczyć" na podium. W zespole "Niebieskich" atmosfera jest zupełnie inna. - Dwie kolejki wstecz mierzyliśmy się z wiceliderem ekstraklasy, w ostatniej z liderem, a teraz spotykamy się z aktualnie trzecim zespołem ligi. To świadczy o skali trudności, ale punkty musimy zdobywać bez względu na klasę rywala, co w naszym przypadku jest obecnie najważniejsze - tłumaczy Fornalik.
Choć najgroźniejszą bronią białostocczan jest napastnik Tomasz Frankowski, który w 4 meczach zdobył 5 bramek, to Fornalik zapowiada, że Ruch nie będzie się bronił. - Skłaniam się ku grze ofensywnej, z pełnym zabezpieczeniem tyłów, maksymalną asekuracją - zaznacza trener. Trudno raczej uwierzyć w słowa trenera, szczególnie po ostatnim meczu we Wronkach. Lech pokazał "Niebieskim", jak należy wykorzystywać błędy obrońców. - Wszystko było jakby na odwrót, nie tak, jak to sobie założyliśmy. Przegraliśmy wysoko, choć tak naprawdę powinno to wyglądać inaczej. Początek przecież na to wskazywał - podsumowuje Igor Lewczuk. Pomimo, że właścicielami jego karty są działacze z Białegostoku, to piłkarz nie będzie musiał oglądać meczu z trybun.
Obrońca wypożyczony na rok z Białegostoku, szybko wywalczył miejsce w podstawowym składzie. Jak się okazuje, już w przerwie zimowej będzie mógł podpisać kontrakt z zespołem z Chorzowa. Jego umowa z "Jagą" wygasa w czerwcu 2012 roku. To nie jedyne wydarzenie, które może nadać "smaku" spotkaniu. Kibice pamiętają sagę transferową z Tymińskim w tle. Były zawodnik Polonii Bytom, już był w ogródku i witał się z nowymi kolegami, gdy pojawiła się oferta Jagiellonii. Wtedy, jak sam piłkarz tłumaczył, głównym powodem decyzji była możliwość dalszego rozwoju. Dziś jest tylko rezerwowym.
Za "Niebieskimi" przeważają również statystyki meczów przy Cichej. Ostatnią porażkę na własnym stadionie z "Jagą", Ruch odniósł 16 października 2006 roku, kiedy to oba zespoły walczyły o mistrzostwo, ale drugiej ligi. Najbardziej spektakularne było zwycięstwo 5:2. Wtedy, po 2 bramki strzelili byli zawodnicy "Niebieskich" Sobiech i Niedzielan. Jedno trafienie dołożył Łukasz Janoszka.
Jak będzie tym razem? Odpowiedź na to pytanie poznamy około godz. 19:00. Zapraszamy na naszą relację LIVE.
Przewidywane składy:
Ruch: Perdijić - Lewczuk, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski - Wojciech Grzyb, Malinowski, Straka, Janoszka - Piech, Abbott.
Jagiellonia: Słowik - Norambuena, Cionek, Skerla, Bartczak - Plizga, Hermes, Rafał Grzyb, Kupisz - Pawłowski, Frankowski.
źródło: Niebiescy.pl