Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Gratuluję Lechowi efektownego zwycięstwa. To zespół, który jest obecnie w wyśmienitej formie, prezentuje bardzo dobrą piłkę. Żeby pokusić się o dobry wynik z taką drużyną, trzeba unikać prostych błędów. Sprokurowaliśmy sytuację, po której padła pierwsza bramka i nieszczęście było gotowe. Zmobilizowaliśmy się na drugą połowę i niestety łatwo straciliśmy trzecią bramkę. Można powiedzieć, że wtedy było już po meczu. Chociaż myślę, że Ruch pokazał ambitną grę o honorowego gola. Byliśmy go blisko w końcówce. Statystyki podobno nie są aż takie złe po tym meczu, ale jest to wątpliwe pocieszenie. Doszły mnie też głosy, że druga bramka została strzelona ze spalonego. Nie chcę jednak w tej chwili szukać przyczyny tej porażki. Lech zagrał bardzo dobre spotkanie, a my nie potrafiliśmy odeprzeć jego groźnych ataków. Trzy punkty zostają w Poznaniu.
Jose Maria Bakero (trener Lecha):
- Zadebiutowaliśmy u siebie bardzo wielkim spotkaniem. Chociaż do 10 minuty grało nam się naprawdę ciężko, bo drużyna Ruchu Chorzów zaskoczyła nas wysokim pressingiem i bardzo wysoko ustawioną linią obrony. Na początku sprawiało nam to trochę problemu. Jednak później, krok po kroku, zaczęliśmy grać swoją piłkę. Strzeliliśmy bramkę i z czasem czuliśmy się coraz pewniej. Stwarzaliśmy sobie kolejne okazje i zdobyliśmy kolejne gole. Myślę, że ten mecz był perfekcyjny, jak na rozpoczęcie rozgrywek na własnym stadionie.
źródło: Niebiescy.pl