W ostatnim spotkaniu, przeciwko Śląskowi Wrocław chorzowianie zagrali w innym ustawieniu niż dotychczas. W ataku grał osamotniony Arkadiusz Piech, natomiast linia pomocy składała się z pięciu zawodników. Czy w spotkaniu z Lechem Poznań trener Waldemar Fornalik w taki sam sposób zestawi drużynę? – Mam dylemat odnośnie ustawienia. Z jednej strony zneutralizowaliśmy ostatnio taktykę Śląską, ale z drugiej nie byliśmy aż tak niebezpieczni. Wsparcie ze strony pomocników nie było aż tak dobre, jak się spodziewałem. Arek wiele pojedynków musiał stoczyć sam – wskazuje szkoleniowiec Ruchu.
- Wszyscy widzą, że siłą Lecha jest druga linia. Grają czasami trzema czy czterema zawodnikami w środku pola. Bełchatów przekonał się, co to znaczy odkryć środek pola i prawdopodobnie przez to przegrał mecz – dodaje trener Fornalik.
źródło: Niebiescy.pl