"Niebiescy" żałują, że nie będą mogli liczyć we Wronkach na wsparcie swoich fanów. - Piłkarze wolą, gdy kibice są z nimi i ich dopingują - przyznaje trener Waldemar Fornalik.
Szkoleniowiec "Niebieskich" denerwował się, gdy pod koniec ubiegłego sezonu kibice prowadzili ogólnopolski protest i na większości stadionów panowała cisza. - Dlatego teraz cieszę się, że chociaż fani Lecha będą dopingować swój zespół, bo będzie to już tworzyło atmosferę meczu. W przeciwnym razie, znając atmosferę Wronek, słyszelibyśmy te wszystkie owady i komary, których jest tam bardzo dużo - mówi Waldemar Fornalik, który w sezonie 2004/05 prowadził zespół Amiki Wronki.
Mecz Lecha z Ruchem zostanie rozegrany we Wronkach, ponieważ na stadionie przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu trwa wymiana murawy po zawodach Red Bull X-Fighters, które odbyły się tam 6 sierpnia. - Szkoda, bo przyjemniej i z większą frajdą gra się na dużym stadionie niż na kameralnym obiekcie - zapewnia obrońca Ruchu, Piotr Stawarczyk.
źródło: Niebiescy.pl