Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- To, co Korona pokazała w pierwszym spotkaniu z Cracovią, potwierdziła w dzisiejszym meczu. Spodziewaliśmy się twardej i nieustępliwej gry. I tak to wyglądało. Warunki sprzyjały kontaktowej grze. Emocji było sporo, świadczą o tym na przykład cztery bramki. Przy stanie 2:1 wyprowadziliśmy kontrę i gdybyśmy ją wykorzystali, wynik mógłby być dla nas bardziej korzystny. Później zrobiło się 2:2 i po pierwszej połowie nie byłem zadowolony. Natomiast po drugiej połowie mogę powiedzieć, że ten punkt nas zadowala. Wywieźliśmy go z trudnego terenu, po fragmentami naprawdę ciekawej grze.
Leszek Ojrzyński (trener Korony):
- W pierwszej połowie padły cztery bramki, ale my z tej gry nie jesteśmy zadowoleni. Przede wszystkim w obronie popełnialiśmy dużo prostych błędów i całe szczęście, że straciliśmy tylko dwie bramki, bo drużyna gości miała swoje okazje. Za drugą połowę trzeba pochwalić zespół, pierwsze 10 minut to była rewelacyjna gra. Gdybyśmy wtedy strzelili na 3:2, może byśmy zgarnęli całą pulę. W piłce tak jednak jest, że jeszcze mogliśmy to spotkanie przegrać. Zdobyliśmy jeden punkt i na razie się z niego cieszymy. Zobaczymy w końcowym rozrachunku, czy to będzie zwycięski remis czy przegrany, ale mam nadzieję, że zwycięski. Liczę, że te punkty wystarczą na osiągnięcie celu, jaki sobie założyliśmy.
źródło: Niebiescy.pl