Zespół Pawła Janasa spotkanie z Ruchem kończył w dziesiątkę. Kamil Kosowski, który na boisku pojawił się dopiero po przerwie, w ciągu 37 minut otrzymał dwie żółte kartki. - Nie jestem przyzwyczajony do czerwonych kartek, to moja druga w życiu. Pierwszą dostałem w meczu ligi cypryjskiej - komentował były zawodnik m.in. Apoelu Nikozja, 1.FC Kaiserslautern, Southamptonu czy Wisły Kraków.
"Kosa" najpierw w walce w powietrzu uderzył łokciem Marka Szyndrowskiego (przez resztę spotkania grał z opatrunkiem na głowie), a później zaatakował wślizgiem Wojciecha Grzyba. - Razem wyskoczyliśmy do piłki i raczej to ja byłem pierwszy w powietrzu. Z mojego punktu widzenia, nie ma mowy o ataku na zawodnika. Nie miałem zamiaru, żeby zrobić komuś krzywdę - powiedział o faulu na obrońcy Ruchu Kamil Kosowski.
Oba faule zawodnika GKS-u Bełchatów można zobaczyć w portalu Ekstraklasa.TV
» Dwa faule Kamila Kosowskiego
źródło: Niebiescy.pl