Wakacyjna przerwa w rozgrywkach Ekstraklasy dobiegła końca. Kibice głodni piłkarskich emocji powoli wracają na stadiony, by na żywo móc uczestniczyć w zmaganiach swojej drużyny. Inauguracyjny mecz z GKS-em Bełchatów przyciągnął na trybuny 5.100 widzów, w tym 180 osobową grupę kibiców przyjezdnych.
Niestety brak nowoczesnego stadionu oraz walki w lidze o najwyższe cele zniechęca część kibiców do przyjścia na stadion. Jednak pomimo wielu niedogodności na Cichej zawsze pojawiają się kibice, którzy nie patrzą na ceny biletów i warunki, w jakich przychodzi im oglądać spotkanie, tylko na fakt, że mogą swoja obecnością i dopingiem wspierać Ruch Chorzów.
Wraz z pierwszym gwizdkiem fani "Niebieskich" ruszyli z dobrym dopingiem. Niestety mało atrakcyjny kibicowsko rywal, jakim jest GKS Bełchatów nie mobilizował do głośniejszego dopingu. Dzięki strzelonej w 61. minucie bramce trybuny wybuchły radością, a z młyna jeszcze głośniej niosło się "Niebiescy hej, Niebiescy ole ole". Chwilę przed strzeleniem pierwszej bramki w młynie pojawiło się kilkanaście dużych flag na kijach, które powiewały na stadionie już do końca spotkania. Dobrej zabawy nie zepsuła także stracona bramka. Pomimo chwilowej ciszy momentalnie wznowiony został doping, by chwilę później przez sektor przejechała "Niebieska ciuchcia". W swoim repertuarze pieśni kibice Ruchu nie zapomnieli o pozdrowieniu łódzkiego Widzewa, Elany Toruń oraz Apatora. Kilkukrotnie intonowane było hasło "Miasto Widzewa, Bełchatów miasto Widzewa".
Nikt z kibiców nie spodziewał się, że końcówka meczu przy utrzymującym się wyniku 1:1 wywoła takie emocje. Podyktowany w ostatniej minucie meczu karny wykorzystany przez Pawła Abbotta sprawił, że kibice w radości wskoczyli na płotki odgradzające boisko, wyczekując na ostatni gwizdek sędziego.
Gdy celne trafienie zagwarantowało "Niebieskim" cenne trzy punkty długo trwała radość kibiców i piłkarzy, którzy chwilę później przy śpiewach i oklaskach celebrowali pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie.
Podczas meczu na płotach zawisło 12 flag: "Psycho Fans", "Naszym Honorem Jest Nasz Klub KS RUCH CHORZÓW", "Niebieskie Katowice", "Zawiercie", "Łódzki Widzew & Ruch Chorzów", "Radlin", "Kęty", "Orzesze", "Niebieskie Glasgow", "Pszów", "Niebieski Racibórz", herb oraz mała fanka Atletico Madryt. Na płocie pojawił się także transparent "Jabol trzymaj się!".
Kibice GKS-u Belchatów przybyli do Chorzowa 3 autokarami w około 180 osób. W sektorze gości wywiesili 6 flag w tym m.in. "Torfiorze" i "ULTRAS". Na początku meczu zaznaczyli swoją obecność i przez pewien czas prowadzili w miarę dobry doping, który po kilkunastu minutach przerodził się w pojedyncze okrzyki oraz w drugiej połowie w kilkuminutowe popisy wokalne.
Jak zwykle mecz z GKS-em Bełchatów do emocjonujących nie należał, jednak cieszy zwycięstwo na inaugurację sezonu. Miejmy nadzieję, że kolejne mecze rozgrywane przy Cichej zgromadzą jeszcze większą publikę, a na wyjazdach wciąż będziemy prezentować stały, dobry poziom, jak na kibiców Ruchu przystało.
źródło: Niebiescy.pl