Paweł Janas (trener GKS-u):
- To nie było jakieś zachwycające spotkanie. Było dużo walki. Ruch oczywiście miał przewagę, a myśmy próbowali wyjechać z kontrami. Do czasu, kiedy straciliśmy pierwszą bramkę, jakoś się to układało. Wcześniej mieliśmy sytuację, gdy Dawid Nowak wyszedł sam na sam. Mam pretensję do mojego zespołu, że mamy rzut rożny i robi się z tego rzut rożny po naszej stronie. Trochę tutaj zawaliliśmy. Myślę, że Ruch wygrał zasłużenie, ale nie chcę się wypowiadać na temat sędziów.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Przychylam się do tego, że to był mecz walki. Byliśmy optymistycznie nastawieni po sparingach, gdzie wygrywaliśmy i gra wyglądała naprawdę fajnie. Ostrzegałem jednak drużynę, że spotykamy się z zespołem o dużych umiejętnościach piłkarskich. GKS zagrał bardzo mądrze taktycznie, bo praktycznie żadna drużyna w sparingach nie zagrała tak, jak dzisiaj Bełchatów. Rywale stworzyli nam duże problemy w ataku pozycyjnym. Mimo tego mogę być z wielu fragmentów zadowolony, bo konstruowaliśmy ciekawe akcje. Oczywiście wynik do końca był sprawą otwartą. Mogę mieć pretensje o dopuszczone sytuacje - tą wcześniejszą o Nowaka i tą, po której padł gol. Pierwszy mecz to zawsze niewiadoma. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i zadowoleni ze zwycięstwa.
Przed rzutem karnym nie było szans, by oderwać piłkę od Pawła (Abbotta - przyp. red.). Chłopcy mówią, że aż warczał i nikomu nie chciał jej oddać.
źródło: Niebiescy.pl