W sobotę piłkarze Ruchu meczem na własnym boisku rozpoczną zmagania w sezonie 2011/12. Trener Waldemar Fornalik pozytywnie ocenił okres przygotowawczy do rozgrywek. - Omijały nas groźne kontuzje, co nie komplikowało przygotowań - zaznaczył szkoleniowiec "Niebieskich".
Na pytanie o cele zakładane przed sezonem zarówno on, jak i dyrektor ds. sportowych, Mirosław Mosór, odpowiadali wymijająco. - Podchodzimy do rozgrywek z wielkimi nadziejami, liczymy że będziemy się dobrze prezentować. Nie po to piłkarze wylewali pot na zajęciach i sumiennie przepracowali całe przygotowania, by teraz poszło to na marne - podkreślił Fornalik. Mosór uzupełnił: - Nie będę mówił o tym, które chcemy zająć miejsce. Chcemy po prostu grać jak najlepiej i spowodować, że gra będzie cieszyła kibiców.
W letnim oknie transferowym klub opuściło siedmiu graczy, a wśród nich znaleźli się mający mocne pozycje w zespole Michał Pulkowski, Ariel Jakubowski i Krzysztof Nykiel. - Za to dołączyli do nas w tym czasie Jakub Smektała, Igor Lewczuk oraz młodzi - Mateusz Kwiatkowski, Kamil Włodyka i Michał Kołodziejski - podsumował Mosór. Przedstawił też sytuację Łukasza Burligi, który od kilkunastu dni krąży między Krakowem a Chorzowem, by sformalizować wypożyczenie z Wisły. W ostatnich dniach rozpoczął nawet treningi z "Niebieskimi". - To temat do zakończenia w ciągu kilku najbliższych dni. Jesteśmy trakcie rozmów i powinno udać się wszystko dopiąć niebawem - może jeszcze nie przed pierwszym meczem.
Fiaskiem póki co zakończyły się poszukiwania środkowego pomocnika i lewego obrońcy. Przed rozpoczęciem sezonu transferowego było to dla chorzowskich działaczy priorytetem. - Jeśli nie uda się w tym roku zakontraktować kogoś bardzo solidnego na te pozycje, to trudno, nic na siłę. Ci, którzy są w kadrze, spełniają nasze oczekiwania - dodał dyrektor pionu sportowego Ruchu. Szkoleniowiec chorzowian zaznaczył, że niewątpliwą siłą jego zespołu jest zgrana paczka w szatni. - To na pewno nasz atut. Jeśli chodzi o transfery, to zmiany są potrzebne, ale tylko te na plus. Po co ściągać zawodnika, który nie jest wyraźnie lepszy od obecnie znajdującego się w kadrze? Sądzę że to co zaszło w tym oknie, będzie dla nas korzyścią. W sparingach prezentowaliśmy się dobrze, skutecznie. Życzymy sobie aby teraz przeniosło się to na mecze ligowe - podsumował Fornalik.
źródło: Niebiescy.pl