W ostatnim sparingu przed rozpoczęciem sezonu piłkarze Ruchu Chorzów wygrali na wyjeździe z Cracovią 2:1. Wynik spotkania mógł być wyższy, jednak "Niebiescy" nie wykorzystali wielu dogodnych okazji do zdobycia gola.
Nim piłkarze obu drużyn rozpoczęli spotkanie, na murawie odbyła się prezentacja zespołu "Pasów". Kibicom Cracovii przedstawiono m.in. dwóch byłych zawodników Ruchu, Andrzeja Niedzielana i Krzysztof Nykiela. Szczególnie ten pierwszy został przez publiczność gorąco przywitany. - Czy zdobędę w barwach Cracovii króla strzelców? Są na to szanse, wszystko zależy od formy – powiedział popularny "Wtorek".
Ta z pewnością nie była jeszcze optymalna, bo były napastnik Ruchu niczym nie zachwycił. Zadania nie ułatwiali mu zresztą koledzy z drużyny. 32-letni napastnik gestykulował i wskazywał do partnerów z zespołu jak mają mu zagrać, ale na nic się to zdawało.
Za to po drugiej stronie boiska sporo się działo. Już w 2. minucie dogodną okazję miał Arkadiusz Piech, ale trafił w bramkarza gospodarzy. Chwilę później umiejętności Wojciecha Kaczmarka sprawdzali jeszcze Łukasz Janoszka i Maciej Jankowski, ale golkiper "Pasów" wychodził z tych sytuacji obronną ręką. "Niebiescy" mieli nie tylko przewagę optyczną, ale byli lepiej zorganizowani.- Ważna w tym meczu będzie realizacja założeń taktycznych, wypracowany system i sposób gry – mówił przed sparingiem trener Ruchu, Waldemar Fornalik, a jego piłkarze najwyraźniej wzięli sobie te słowa do serca.
W trakcie pierwszej połowie zawodnicy "Niebieskich" jeszcze kilkakrotnie zagrozili bramce Wojciecha Kaczmarka. Szczęścia szukali Janoszka, Jankowski, Malinowski, a nawet Szyndrowski. Jednak celownik chorzowian był mocno rozregulowany...
Na początku drugiej połowie trenerzy obu zespołów dokonali po trzy zmiany. I to właśnie rezerwowi "Pasów" i Ruchu zdobyli zaraz po wznowieniu gry bramki dla swoich zespołów. Najpierw cios zadała Cracovia. Prawą stroną pognał Andraż Struna i dośrodkował piłkę w kierunku niepilnowanego Bartłomieja Dudzica. Zawodnik "Pasów" uderzył precyzyjnie piłkę głową obok interweniującego Perdijicia i wyprowadził tym samym Cracovię na prowadzenie.
Jednak gospodarze długo nie cieszyli się z tej bramki. Cztery minuty później prawą stroną boiska pognał Jakub Smektała, który w porę dograł po ziemi do Pawła Abbotta. Napastnik "Niebieskich" z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki i tym samym zdobył już piątego gola w trakcie przygotowań do nadchodzącego sezonu.
Takiego dorobku najwyraźniej zazdrościł mu Arkadiusz Piech, bo chwilę później filigranowy napastnik również wpisał się na listę strzelców (również było to jego piąte trafienie w trakcie przerwy letniej – przyp. red.). Przy drugim golu przytomnie w polu karnym zachował się Łukasz Janoszka, który wykorzystał niepewne zagranie obrońców Cracovii. "Ecia" od razu zagrał do Piecha, a ten z całej siły wpakował piłkę do bramki "Pasów".
Dogodne okazje na podwyższenie rezultatu mieli w krótkim odstępie czasu ponownie Piech oraz Smektała. Niestety, z bliskiej odległości nie udało im się zdobyć kolejnych bramek dla Ruchu.
Spotkanie zakończyło się zasłużoną wygraną Ruchu i choć skuteczność nie była dziś mocną stroną "Niebieskich", to forma może być dobrym prognostykiem przed inauguracyjnym meczem z GKS-em Bełchatów.
» Zapraszamy do przeczytania naszej relacji Live
Sparing: Cracovia 1:2 (0:0) Ruch Chorzów
Bramki: Dudzic 51' - Abbott 55', Piech 61'
Składy:
Cracovia: Kaczmarek (46' Gąsiński) - Suart, Żytko, Nawotczyński (61' Kosanovic), Nykiel (46' Struna) - Bartczak (61' Szeliga), Radomski (75' Boljevic), Ntibazonkiza, Straus (46' Dudzic) - Suvorov, Niedzielan (70' Szczepaniak).
Rezerwowy: Żołądź.
Ruch: Perdijić (61' Pesković) - Lewczuk, Grodzicki, Djokić (46' Stawarczyk), Szyndrowski (61' Burliga) - Grzyb (46' Smektała), Malinowski (61' Lisowski), Straka (70' Komac), Janoszka (61' Zieńczuk) - Piech (72' Kwiatkowski), Jankowski (46' Abbott).
Widzów: 3.416
|
źródło: Niebiescy.pl
fot. Norbert Barczyk / Pressfocus