Podczas gdy my emocjonujemy się losami 2 mln pożyczki ze strony władz Chorzowa i dziwnymi losami pół mln dotacji za promocję miasta, a złożona obietnica powstania nowego stadionu Ruchu gdzieś uleciała (nie wspominając już o niejasnej formie wsparcia przez miasto przenosin Ruchu na Stadion Śląski) wydaje się, że konsekwentna postawa i upór kibiców Widzewa przynoszą rezultaty. Rada Miejska w Łodzi na lipcowej sesji przyjęła uchwałę, która spowodowała zwiększenie w wieloletniej prognozie finansowej środków zapisanych na inwestycje związane z budową stadionu Widzewa do 121,6 mln złotych.
Zanim doszło do głosowania, radni pytali, czy kwota w wysokości 121,6 mln złotych to nie za mało, skoro na poniedziałkowym posiedzeniu Komisji Sportu prezes Widzewa mówił o kwocie 164 mln złotych. - Na razie nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądała umowa o partnerstwie publiczno prywatnym. Ona jest na etapie negocjacji. Obiecaliśmy, że na stadion Widzewa przeznaczymy nie mniej, niż na stadion ŁKS. Na niego zabukowaliśmy 122 mln i podobną kwotę gwarantujemy na stadion przy al. Piłsudskiego – wyjaśniła prezydent Hanna Zdanowska.
We wrześniu powinien zostać złożony wniosek o rozpoczęcie budowy nowego stadionu. Obiekt ma mieć pojemność ok. 32 tys. miejsc, a koszty jego powstania szacowane są na min. 300 mln zł. Wcześniej kibice Widzewa prowadzili liczne akcje mające na celu dotrzymania przez Prezydent Łodzi złożonej obietnicy wyborczej.
Przeczytaj też: Multi protest kibiców Widzewa
Marco FC Katowice
[email protected]