Łukaszowie: Burliga i Tymiński we wtorek przed południem przejdą badania medyczne. Jeśli tylko ich wyniki nie będą złe, zwiążą się kontraktami z Ruchem. Piłkarz Polonii Bytom podpis powinien złożyć już jutro.
Obaj wcześniej przeszli testy wydolnościowe i szybkościowe. Łukasz Tymiński przy okazji tych badań miał okazję porozmawiać z Waldemarem Fornalikiem. - Trener przyznał, że denerwuje się, że mój transfer tak długo trwa. Wiedział jednak, że to nie moja wina. Pewni ludzie przeszkadzali w finalizacji rozmów. Na szczęście teraz prowadzę je osobiście z dyrektorem Mirosławem Mosórem - tłumaczy "Tymek".
21-latek rozwiązał kilka dni temu kontrakt ze swoim menedżerem, z którym Ruch nie potrafił dojść do porozumienia. Od tego momentu negocjacje prowadzi piłkarz wraz z pomocą swojego ojca. - Jestem już mocno zmęczony. Odczuwam ulgę na myśl, że jutro możemy wszystko sfinalizować. Cała ta karuzela trwała bowiem ponad półtora miesiąca. Zaczynałem przygotowania w Polonii, potem miałem pauzę, wróciłem do zespołu z Bytomia... Bez sensu. Nie czułem się komfortowo w tej sytuacji - przyznaje.
Ruch równocześnie prowadzi rozmowy w temacie pozyskania Łukasza Burligi z Wisły Kraków. - Słyszałem, że kluby miały jeszcze coś dograć, ale liczę, że to już zostało załatwione. Jestem zdecydowany na to, by grać w Chorzowie - zapewnia ten boczny obrońca. On podpis na umowie powinien złożyć w środę, bo wtedy na Górny Śląsk przyjedzie jego menedżer.
źródło: sportslaski.pl