Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Jestem bardzo zadowolony z tego sparingu, ale nie jestem zadowolony z sytuacji, po jakiej straciliśmy bramkę. Nam udało się zdobyć dwie, a mogło być ich jeszcze więcej. Dukla to przeciwnik bardzo wymagający. Z moich informacji wynika, że to był ich ostatni sparing przed rozpoczęciem rozgrywek. To świadczy o tym, że są oni na trochę innym etapie przygotowań i przez to ten sparing nie był łatwy. Przeciwnik był zdyscyplinowany taktycznie i grał kontaktową, twardą piłkę. Chodziło nam o znalezienie właśnie takiego rywala.
Nie rozpieszczały nas dzisiaj warunki atmosferyczne. Człowiek siedząc na słońcu, poci się, a co dopiero grając. Powiedzmy jednak, że nie jest to jakieś usprawiedliwienie.
Naszej młodzieży na pewno gra się ciężko, bo w seniorskiej piłce jest trudniej, ale chociażby Kwiatkowski czyni stałe postępy i ma szansę, by znaleźć się w kadrze pierwszego zespołu.
Odpadł nam obóz w Niemczech, ale mamy już plan awaryjny. Za tydzień w sobotę zagramy prawdopodobnie z Jagiellonią Białystok, miejsca rozegrania sparingu jeszcze nie znamy. Wcześniej, bo już w środę też będziemy chcieli zagrać mecz, ale z troszeczkę słabszym przeciwnikiem. Chciałbym dać szansę zawodnikom, którzy do tej pory grali mniej.
źródło: Niebiescy.pl