Strzelcy:
Sibik 35', Śrutwa 60', Śrutwa 68' - Mysin 41', Makiejew 58', Makiejew 65'
Składy:
Ruch: Franke - Bartos, Mosór, Toborek, Balul - Kaczorowski, Błażejewski, Sibik, Molek - Śrutwa, Bizacki.
Zagrali także:
Unierzyski, Kutschma, Wawrzyńczok, Smarzyński, Stanford, Ćwielong.
Opis:
Przebywający na zgrupowaniu w Turcji piłkarze Ruchu Chorzów rozegrali w miejscowości Belek towarzyskie spotkanie z drużyną rosyjskiej I ligi (odpowiednik naszej II ligi) Uralem Jekaterinburg. Po raz pierwszy w trakcie tego obozu „niebiescy” nie przegrali sparingu, remisując po dobrym meczu z Rosjanami 3:3.
I połowie przewagę optyczną miał Ural. Chorzowianie grali uważnie w defensywie i czyhali na okazję do kontry. Prowadzenie dla Ruchu zdobył Paweł Sibik, kierując piłkę do siatki głową po dośrodkowaniu Artura Błażejewskiego. Rosjanie wyrównali już dwie minuty później z wyraźnego spalonego, którego nie odgwizdali sędziowie z Ukrainy.
Arbitrzy wyraźnie nie mieli wczoraj najlepszego dnia, bo również kolejny gol dla rywali, zdobyty 10 minut po przerwie, padł w kontrowersyjnych okolicznościach. Napastnik z Jekaterinburga najpierw został za linią chorzowskich obrońców, a później włączył się do akcji i zdobył gola, choć wcześniej był na na pozycji spalonej.
W II połowie trener Jerzy Wyrobek dokonał pięciu zmian w składzie i zespół „niebieskich” zaczął grać znacznie lepiej. Do remisu doprowadził Mariusz Śrutwa ładnym uderzeniem zza linii pola karnego finalizując akcję Eddiego Stanforda. Rosjanie w zamieszaniu powstały pod bramką Rafała Frankego zdołali jeszcze raz objąć prowadzenie, ale odpowiedź Śrutwy była błyskawiczna. „Mario” wykorzystał centrę Michała Smarzyńskiego i z bliska głową wepchnął piłkę do siatki. W końcówce szalę zwycięstwa na korzyść Ruchu mogli przechylić Stanford i Piotr Ćwielong, lecz ich uderzenia obronił bramkarz Uralu.
– Z II połowy meczu możemy być bardzo zadowoleni, bo wtedy byliśmy drużyną lepszą od Rosjan. Piłkarze, którzy nie grali z Uralem, mieli po południu normalny trening. Zaplanowany na środę pojedynek z kazachskim zespołem z Ałma-Aty został odwołany, ale za to na sobotnie przedpołudnie planujemy sparing z jedną z niemieckich drużyn grających w lidze regionalnej. Do kraju powinniśmy wrócić w niedzielę rano – powiedział kierownik drużyny Ruchu Mirosław Mosór.