Mnóstwo komentarzy wywołała w Chorzowie informacja, że firma budowlana "Budus" obejmie w lipcu akcje Górnika Zabrze. Firma ma siedzibę w Katowicach, a jej akcjonariuszem jest Aleksander Ćwik, biznesmen, który przed laty był działaczem... chorzowskiego Ruchu. Stosunkowo niedawno był on zainteresowany wsparciem "Niebieskich". W tej kwestii spotkał się nawet z poprzednim prezydentem Chorzowa, Markiem Koplem, a uczestnikiem tych rozmów był m.in. Mariusz Śrutwa.
- To był ten sam pomysł, który obecnie realizuje się w Zabrzu - zapewnia Śrutwa. - Byliśmy z Aleksandrem Ćwikiem oraz Mariuszek Klimkiem u prezydenta Kopla. "Budus" był zainteresowany budową nowego stadionu na Cichej. Zaproponował też powstanie spółki celowej, która powiązałaby różne inwestycje okołostadionowe ze sobą, a profity z tej działalności czerpałby Ruch. Jak sobie przypominam, dogadane były już wstępne warunki transakcji. Niestety, ze względów ekonomicznych miasto wycofało się z tego interesu.
- Pamiętam, że w bardzo ciężkich czasach, gdy Ruchem zawiadywało jeszcze stowarzyszenie, Ćwik sponsorował klub, dawał sporo pieniędzy na zespół. Był też przez lata wielkim sympatykiem Ruchu. W nagrodę podczas któregoś ze spotkać Lechem Poznań na Cichej dostał zaproszenie od poznańskich działaczy do loży "Kolejorza", bo w chorzowskiej zabrakło dla niego miejsca... - wzdycha "Super Mario".
źródło: Sport