"Niebieska" spółka ma nowych członków rady nadzorczej. Na razie niestety cicho o sponsorach. - Z bilansu wynika, że wydatki rosną, a wpływy maleją - zauważa Mariusz Śrutwa, były piłkarz, a dziś akcjonariusz Ruchu.
Sympatycy chorzowskiego klubu liczyli, że podczas poniedziałkowego walnego zapadną decyzje o podwyższeniu kapitału spółki. Podczas niedawnego spotkania z dziennikarzami mówił o tym Dariusz Smagorowicz, większościowy udziałowiec Ruchu. - Do osiągnięcia sukcesu sportowego i marketingowego potrzebne są pieniądze i to spore. Dlatego na najbliższym Walnym Zgromadzeniu dokapitalizujemy Spółkę o 13,5 mln złotych. O tak znaczny wzrost kapitału postarają się nie tylko aktualni akcjonariusze Ruchu, ale i nowe podmioty, w tym miasto Chorzów. Dzięki tym decyzjom klub po wielu latach będzie przygotowany do tego, aby walczyć o dominację w ekstraklasie - podkreślał działacz.
Z czasem okazało się jednak, że spółka zostanie dokapitalizowana najwcześniej po wakacjach. - Mam nadzieję, że nie będzie to operacja bezgotówkowa, bo wtedy cały ten zabieg nie będzie miał większego sensu - mówi Śrutwa.
Poniedziałkowe spotkanie przebiegało bardzo sprawnie. Zatwierdzono sprawozdanie finansowe spółki, zarząd i rada nadzorcza otrzymały absolutorium. - Niestety członków zarządu nie było na spotkaniu, więc nie było z kim dyskutować - podkreśla Śrutwa, którego odesłano do bilansu spółki. - Ten jest niepokojący. Wydatki rosną, a wpływy maleją. Nie zbliżymy się do wyniku z ubiegłego roku. Niestety nie co sezon sprzedaje się piłkarzy za ponad milion euro. Ruch nie ma też sponsora strategicznego - przypomina Śrutwa.
Z "Niebieskimi" na dobre pożegnał się były właściciel Mariusz Klimek, który nie jest już członkiem rady nadzorczej. W tym gremium nie będzie już również zasiadał Krzysztof Łasak.
Miejsca w radzie nadzorczej zajęli współpracownik Smagorowicza - Artur Mrozik oraz Mariusz Jawoszek, związany z firmą odzieżową Henderson - byłym sponsorem Ruchu.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice / Niebiescy.pl