Od wtorku oficjalnie piłkarzem Ruchu, na zasadzie rocznego wypożyczenia, jest
Igor Lewczuk. 26-letni obrońca Jagiellonii jest wychowankiem białostockiego Hetmana. W sezonie 2006/07 wywalczył ze Zniczem Pruszków awans do II ligi. Następni testowany był przez Zagłębie Lubin, lecz ostatecznie trafił do zespołu Michała Probierza, w którym rozegrał 50 spotkań w Ekstraklasie. Wiosną Lewczuk wypożyczony był do Piasta Gliwice, a od jesieni bronić będzie niebieskich barw.
Jakie wrażenia po kilku dniach treningów z nowym zespołem?
Igor Lewczuk: - Same pozytywy. Treningi jak najbardziej mi się podobają, teraz tylko trzeba ciężko pracować, żeby jak najlepiej pokazać się trenerowi. Na razie niczego mi nie brakuje.
Przechodząc do Ruchu mocno akcentowałeś, że swego rodzaju "magnesem", który cię do Chorzowa przyciągnął, była osoba trenera Fornalika.
- Nie był to główny czynnik decydujący o transferze, ale faktycznie słyszałem pod adresem trenera Fornalika tylko i wyłącznie pochwały. Mam nadzieję, że teraz się to zweryfikuje. Ale muszę zaznaczyć, że poza osobą trenera kierowałem się przy wyborze także dobrem sportowym.
Wielu graczy - w tym również ci, którzy Ruch opuszczają - podkreśla świetną atmosferę panującą w szatni zespołu. Zdążyłeś już ją poczuć?
- Teraz się wzajemnie poznajemy, przebiega to bardzo spokojnie. Ja sam nie wychylam się i czekam na pełną aklimatyzację.
Masz świadomość tego, że stoisz przed zadaniem wypełnienia luk w obronie Ruchu?
- Zazwyczaj jest tak, że ktoś przychodzi, a ktoś inny odchodzi. Staram się nie myśleć o tym w ten sposób, że muszę zastąpić kogoś konkretnego, tylko konsekwentnie robić swoje.
Z Piasta odchodziłeś w dość specyficznej atmosferze. Kibice mieli do ciebie spory żal, choć nie do końca wiadomo dlaczego podniósł się raban...
- Po wygranym meczu podeszliśmy do kibiców, a oni zamiast nas wspierać, zaczęli buczeć. Chwilę potem udzielałem wywiadu w telewizji i być może powiedziałem o jedno słowo za dużo. Myślę, że głupio wyszło, ale cóż... Było, minęło. Na pewno nie chciałem nikogo urazić.
Wytyczyłeś sobie prywatny cel przed nowym sezonem i grą w nowym klubie?
- Chcę się przebić do wyjściowej "jedenastki" i sprawić, by forma zwyżkowała i ustabilizowała się.
Rozmawiał: Mayday (Niebiescy.pl)
Sylwetka Igora Lewczuka:
Data urodzenia: 30 maja 1985
Miejsce urodzenia: Białystok
Wzrost: 187 cm
Waga: 83 kg
Pozycja: obrońca
Mecze/gole w Ekstraklasie: 50/1
Kariera: Hetman Białystok, Znicz Pruszków, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice, Ruch Chorzów
|