Pomocnik Górnika Polkowice i reprezentacji Polski Damian Ałdaś jedzie dziś do Chorzowa na badania wydolnościowe do Ruchu. Jednak nie tylko "Niebiescy" pytają o utalentowanego piłkarza.
Zapytania o "Ałdiego" składały też m.in. Podbeskidzie Bielsko-Biała, Widzew Łódź czy Arka Gdynia. Piłkarz na spokojnie jednak podchodzi do tematu ewentualnego transferu. - Nie ma się co napalać czy napinać. Liczę jednak na to, że usłyszę jakieś konkrety ze strony władz Ruchu. Jestem z nimi w kontakcie od dłuższego czasu. Konkretnie z dyrektorem sportowym Markiem Mosórem. Długo czekali na mnie, aż będę miał wolny termin, żeby przyjechać do Chorzowa. Cieszę się i dziękuję władzom Górnika za zgodę na mój wyjazd. Wszystko zweryfikują dzisiejsze badania - powiedział Damian Ałdaś.
Jak się okazuje, działacze "Niebieskich" już wcześniej obserwowali piłkarza zarówno w meczach ligowych, jak i reprezentacji Polski. - Na pewno w Chorzowie mają obraz mojej gry i tego, co potrafię zrobić na boisku. Sam fakt sprawdzenia się w Ruchu, prawdziwej marce 14-krotnego mistrza Polski, wzbudza we mnie szacunek do tego klubu. Nie po to trenowałem tyle lat, żeby się teraz przestraszyć. Czuję dużą radość i chcę się pokazać z jak najlepszej strony - kończy piłkarz.
źródło: miedziowe.pl / Radio Elka