Problemy kadrowe Ruchu negatywnie ostatnio wpłynęły na atmosferę w drużynie. Niebiescy są skazani na rozgrywanie meczy barażowych! Jednym z piłkarzy, który nie występował na boisku był Artur Błażejewski. Jak obecnie wygląda jego dyspozycja?
- Nie zagrałeś w ostatnich spotkaniach, przyglądasz się także z boku na poczynania twoich kolegów z drużyny. Jak poważna jest twoja kontuzja, która wyeliminowała Cię z gry?
- Mam uraz kolana. W piątek poddaję się zabie- gowi i po trzech tygodniach będę wracał do peł- nych obciążeń. Na dzień dzisiejszy nie jestem w stanie pomóc kolegom. Decyzja jest taka a nie inna: muszę się poddać zabiegowi.
- Większe nerwy towarzyszą tobie podczas oglądania meczu z perspektywy trybun, czy podczas gry na boisku?
- Z trybun się na pewno inaczej mecz ogląda, człowiek jest bardziej zdenerwowany. Na boisku się o tym nie myśli tak bardzo. Na pewno ostatnie mecze nie wyglądały w naszym wykonaniu dobrze, no ale cóż… Mam nadzieję, że w tych spotkaniach barażowych będzie lepiej. Chciałbym pomóc kolegom ,ale no niestety stan zdrowia nie pozwala mi na to, żeby grać w tych spotkaniach.
- Czy po tym sezonie odejdziesz z Ruchu?
- Na dzień dzisiejszy ciężko mi powiedzieć. W czerwcu kończy mi się kontrakt. Co będzie dalej? Obecnie nie jestem w stanie powiedzieć. Dla mnie najważniejsze jest zdrowie i to się obecnie liczy. Będę na pewno optował za tym, żeby być przede wszystkim zdrowym, a jak będę w pełni sił, to wtedy nie zginę.
- Pojawiły się jakieś oferty z innych klubów wobec twojej osoby?
- Na dzień dzisiejszy nie chcę nic na ten temat mówić. Nikt nie zatrudni zawodnika chorego. Pierwszeństwo ma Ruch. Najważniejsze są teraz mecze barażowe i dopiero potem zobaczymy czy klub z Chorzowa będzie zainteresowany moją osobą.
- Dziękuję bardzo i życzę powrotu do zdrowia.
- Dziękuję i pozdrawiam.