List ten piszemy w trosce o nasz ukochany klub Ruchu Chorzów oraz w kontekście słów jakie padły z ust najlepszego trenera jaki pracował w naszym klubie w ostatnich latach, Waldemara Fornalika na ostatniej konferencji prasowej. Po ostatnim gwizdku sędziego w Białymstoku nasuwa się refleksja dokąd będzie zmierzać Ruch Chorzów w przyszłym sezonie? Na co chcieliśmy Państwu zwrócić uwagę. Otóż przede wszystkim zastanawia fakt braku zaangażowania piłkarzy w to na jakim miejscu skończyliśmy sezon. Zarówno w ubiegłym jak i w tym sezonie piłkarze pokazali w końcówce, że bardzo kontrowersyjna jest teza, że zależało im na dobrym wyniku sportowym. A może źle zostali do niego przygotowani? W tym sezonie jak widać przezornie sprawę Pucharów rozwiązano wcześniej. Sezon jednak się skończył i przeszedł do historii. Do historii przeszedł również fakt najmniejszej frekwencji na stadionie przy ul. Cichej od czasu pamiętnych występów naszej drużyny w II lidze.
Wiemy, że rozwój ekonomiczny klubu to bardzo trudna rola dla osób zajmujących się tą działką. Należy ona do zarządu klubu i akcjonariatu. Kibice z niecierpliwością czekają na to co zdarzy się w klubie w najbliższych dniach i tygodniach. Czekamy z niecierpliwością na zapowiadane co sezon wzmocnienia i urzeczywistnienie haseł, jakimi raczycie nas Państwo od kilku lat. Dlatego z niepokojem podchodzimy do słów Waldemara Fornalika, że odejdzie z klubu w momencie wyprzedaży zawodników. Dochodzą nas wielce niepokojące wieści o możliwości sprzedaży, podobnie jak w ubiegłym sezonie, jednego z wyróżniających się zawodników naszego klubu . Dajemy zarządowi teraz czas na działania i spełnienie obietnic, którymi raczono i raczy się nas od czasu protestu kibiców z ub. sezonu.
My pamiętamy, co Państwo przekazywaliście nam na ponadtygodniowych spotkaniach w klubie i do jakich ustaleń doszło. MY WAM UWIERZYLIŚMY Na trybunach stadionu przy ul. Cichej zasiadało w ostatnim sezonie skandalicznie mało kibiców. Nie chcemy uprzedzać faktów ,ale jeśli w przerwie letniej pozwolicie Państwo na osłabienie klubu w postaci odejścia wartościowych piłkarzy a tym samym trenera, to na Cichej w sierpniu nie zobaczycie nikogo poza garstką najwierniejszych fanów, która przyjdzie na mecz także po to aby wykrzyczeć Państwu nasze żale. Jeśli dojdzie w Ruchu do zaniechań i nieodpowiedzialnej polityki, na jaką narażeni zostaliśmy po sezonie 2009/10, które skutkowały zajęciem 12. miejsca, a co za tym idzie dużymi stratami finansowymi dla klubu, będziemy skazani na marazm przez najbliższe lata. Jeśli następny sezon zostanie przez Państwa zmarnowany, stracicie Państwo zaufanie u kibiców na pewno. Zapewniamy, że poparcie dla zarządu jest, ale maleje ono z dnia na dzień, a kibice którzy wiernie stoją przy klubie, zmienią swoje nastawienie do polityki klubu. Czy kupimy karnety na sezon 2011/12 będzie zależeć głównie od Państwa. Czy nie zmarnujecie Państwo potencjału chętnych oglądania meczy naszego Kochanego klubu w nadchodzącym sezonie? Przecież mamy grać na Stadionie Śląskim. Daliśmy Państwu kredyt zaufania na spotkaniach w czasie protestu. Nadchodzi czas spełnienia obietnic wtedy nam danych. Dlatego popieramy trenera Waldemara Fornalika i oczekujemy działań zapewniających klubowi stabilność finansową, a przede wszystkim rozwój sportowy. Mamy nadzieję , że nie oczekujemy zbyt wiele. Pamiętajcie Państwo, że Ruch Chorzów to wielokrotny zdobywca Mistrzostwa i Pucharu Polski. Zarząd i akcjonariusze Ruchu Chorzów mają teraz czas na wzmocnienie zaufania kibiców o jakie prosiliście Państwo nas w przerwie ubiegłego sezonu. W pełni popieramy postawę Waldemara Fornalika wynikającą z troski o wyniki sportowe i finansowe Ruchu Chorzów i podpisujemy się pod jego słowami .
Kibice Ruchu Chorzów
(Nazwiska do wiadomości redakcji) |