Piłkarze Ruchu Chorzów dzisiaj po południu odbędą ostatnie zajęcia przed wakacjami, a także spotkają się z działaczami na podsumowaniu minionego sezonu. Niestety, wynik osiągnięty na końcu rozgrywek mocno rozczarował. Zespół, który miał szansę uplasować się w górnej części tabeli, przegrał cztery ostatnie mecze z rzędu. W efekcie chorzowianie zajęli 12. miejsce w tabeli.
- Puchary kosztują – i taka jest prawda. W tamtym sezonie wynik przez nas osiągnięty był trochę na wyrost. Po jesieni byliśmy przecież na przedostatniej pozycji z Polonią Bytom i Arką Gdynia. Bardzo szybko uciekliśmy z tego miejsca i rozbudziliśmy apetyty ludzi związanych z klubem. Nawet zaczęto mówić o europejskich pucharach – przypomina trener Ruchu Chorzów, Waldemar Fornalik.
Szkoleniowiec "Niebieskich" jasno daje jednak do zrozumienia, że końcowy wynik mógłby być lepszy, gdyby działacze zatrzymali w Chorzowie kluczowych zawodników z poprzedniego sezonu. - Ruch jest klubem, który musi pracować systematycznie i systematycznie coś budować. Jeżeli sprzedaje się piłkarzy za grube miliony złotych, to nie da się z dnia na dzień zbudować drużyny, która będzie regularnie wygrywać – przekonuje Fornalik.
Chorzowianie sezon zakończyli na 12. miejscu w tabeli z dorobkiem 38 punktów. "Niebiescy" wygrali 10 spotkań, w 8 podzielili się punktami z drużyną przeciwną, a 12 razy schodzili z boiska pokonani. - Stać nas było na wspaniałe wzloty, jak choćby mecze z Górnikiem czy Legią Warszawa. Ale były też słabsze spotkania, które nam się przytrafiły. Cel został jednak osiągnięty, bo Ruch się utrzymał. Wszyscy o tym głośno mówili w zimie, choć trzeba podkreślić, że stać nas było na pewno na wyższe miejsce – podkreślił trener chorzowian.
Piłkarze Ruchu Chorzów już jutro udadzą się na urlopy. Na pierwszych po wakacjach zajęciach spotkają się w poniedziałek 20 czerwca.
źródło: Niebiescy.pl