Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Gratuluję Michałowi i Jagiellonii za ten wspaniały wynik. W tym meczu na pewno tanio skóry nie sprzedaliśmy. W pierwszej połowie to Jagiellonia dyktowała warunki, ale to my strzeliliśmy bramkę. Tuż po przerwie, gdyby Sebastian Olszar podwyższył na 2:0 to być może byłoby po sprawie.
Nie będę mówił czy sędzia popełnił błąd, czy go nie popełnił. Według mnie przy pierwszej straconej bramce był wyrzut z autu w drugą stronę, a pierwsza żółta kartka dla Djokicia była dziwna. To były okoliczności wokoło tego, co działo się na boisku. W dziesiątkę nie byliśmy w stanie odrobić strat, tak więc Jagiellonia wygrała i teraz świętuje.
Michał Probierz (trener Jagiellonii):
- Dziękuję Waldek za słowa. Generalnie dostałem multum SMS-ów z całej Polski z wielkimi gratulacjami, że Jagiellonia po raz drugi raz z rzędu gra w pucharach. Jedynie widzę, że w Białymstoku nie wszyscy są zadowoleni. Ale nie wszystko da się zrobić tak, jakby się chciało. Ja też jako trener chciałbym zdobyć mistrza. Ale czwarte miejsce w tabeli to też jest wielki sukces dla klubu. Trzeba docenić tych chłopaków, mimo że mieliśmy wiele trudności w tej rundzie. Już od okresu przygotowawczego wszystko było przeciwko nam. Ale udało się w samej końcówce zdobyć miejsce pucharowe. 30 czerwca Jagiellonia zagra po raz trzeci w europejskich pucharach i to jest bardzo istotne.
Chciałem podziękować wszystkim zawodnikom za cały sezon. W najważniejszym momencie podnieśli się. Gratuluję również Tomkowi Frankowskiemu zdobycia korony króla strzelców, bo dzisiaj zdobył decydującą bramkę i w sezonie zdobył wiele goli w ważnych momentach.
źródło: Niebiescy.pl