GKS Tychy w nowym sezonie nie zagra już na własnym obiekcie i dlatego działacze tego klubu rozpoczęli już poszukiwania stadionu zastępczego. Możliwe, że znajdą go w Chorzowie przy ul. Cichej.
Pod uwagę tyszanie biorą również stadiony w Czechowicach-Dziedzicach czy Rybniku. Ale w przypadku wywalczenia promocji do pierwszej ligi, działacze GKS-u najchętniej wynajęliby obiekt "Niebieskich". - Po awansie moglibyśmy zagrać w Chorzowie na stadionie Ruchu – zdradza Henryk Śliwiński, prezes GKS-u i były prezes... Ruchu.
Oba kluby od kilku lat współpracują ze sobą. W Tychach gra dziś kilku zawodników "Niebieskich" (Paweł Lesik, Bartłomiej Babiarz czy Daniel Feruga). Szansę na grę na Cichej ma też "tyszanin" Dominik Kruczek. Utalentowany pomocnik dostał zaproszenie na treningi od Widzewa Łódź, ale prezes Śliwiński zaznacza, że Ruch ma pierwszeństwo. - To chyba naturalne – mówi.
źródło: Niebiescy.pl / Gazeta Wyborcza Katowice