Orest Lenczyk (trener Śląska):
- To był mecz, w którym było trochę gry, trochę taktyki, trochę kopania piłki, trochę sytuacji, trzy bramki, faule, ale nie sądzę, żeby one wynikały z brutalności. To wszystko było jakby w kotle, w którym nerwy odgrywały ogromną rolę. Wygraliśmy bardzo trudny mecz, tym bardziej że w drugiej połowie Ruch miał wiele mądrych akcji, w których był w stanie nawet zdobyć bramki. Z jednej strony niecelne strzały, z drugiej strony - nie lubię tego mówić - trochę szczęścia. Mecz się skończył, nie znam innych wyników. Nie sądzę, żeby po takim meczu brać się ocenę drużyny Śląska czy Ruchu. Jeszcze raz podkreślę, że nerwy odgrywały w tym meczu ogromną rolę.
Waldemar Fornalik (trener Ruchu):
- Trener bardzo obszernie zrelacjonował to spotkanie. Śląsk jest zbyt dobrą drużyną, żeby stracić dwie bramki po stałych fragmentach gry i jeszcze wygrać. Pomimo sytuacji, jaka jest wokół drużyn i braku dopingu, mój zespół zmierzył się z tym i pokazał w drugiej połowie, na co go faktycznie stać. Tak jak trener powiedział, były strzały, były sytuacje, ale szkoda, że nie udało nam się tego meczu chociaż zremisować. Jakiś pozytyw z tego meczu też można wyciągnąć. Był on o wiele lepszy w naszym wykonaniu niż ten poprzedni. Gratuluję drużynie Śląska zwycięstwa. Ja znam wyniki innych meczów i Śląsk jest bardzo bliski gry w europejskich pucharach.
źródło: Niebiescy.pl