Po niedzielnym meczu Ruchu Chorzów z Polonią Warszawa doszło do kontrowersyjnego zatrzymania fana "Niebieskich" - pisze portal "MMSilesia.pl".
Mężczyzna podczas spotkania stał na schodach pomiędzy sektorami, co nie spodobało się służbom porządkowym. Kibica chciała zatrzymać firma ochroniarska, ale w jego obronie stanęli pozostali fani. Po meczu został on zatrzymany przez policję...
Policja wyjaśnia, że kibic wcale nie został zatrzymany za stanie na schodach w trakcie meczu. - Stewardzi są od tego, aby dbać o porządek na stadionie. Kibic rzeczywiście stał na schodach i w ten sposób zasłaniał drogę ewakuacyjną, co zostało mu kilka razy zakomunikowane. Mężczyzna nie wykonał polecenia stewarda, więc zadecydowano o jego zatrzymaniu, które uniemożliwili w trakcie spotkania pozostali kibice, co zostało zarejestrowane przez monitoring. W związku z tym musiała interweniować policja, która zatrzymała kibica po meczu i trzeba tu podkreślić, że nie z powodu stania na schodach, ale za nie zastosowanie się do poleceń służb porządkowych - wyjaśnia sierż. Marlena Wieczorek z KMP Chorzów.
Podobnie o tej sytuacji wypowiada się Krzysztof Hermanowicz, kierownik ds. bezpieczeństwa klubu z Chorzowa. - Przejścia ewakuacyjne podczas spotkań muszą być wolne. W trakcie tego meczu były z tym problemy, ale ludzie dostosowali się do poleceń służb porządkowych. Natomiast dwóch kibiców ignorowało polecenia stewarda oraz odnosiło się do niego w sposób wulgarny. Jeden z nich w sposób szczególny, dlatego został po meczu zatrzymany przez policję - mówi Hermanowicz.
» Skomentuj na naszym profilu w Facebooku
Zatrzymanemu kibicowi Ruchu grozi grzywna nie niższa niż 2000 złotych oraz zakaz stadionowy. Sprawę rozstrzygnie sąd podczas rozprawy w trybie przyspieszonym.
Pytanie tylko, dlaczego do tej pory na stadionie w Chorzowie nikomu taka sytuacja nie przeszkadzała? A w momencie, gdy rząd wypowiedział wojnę kibicom każde przewinienie podczas meczu piłkarskiego jest piętnowane?
źródło:
MMSilesia.pl / Niebiescy.pl