Na ostatnim meczu Ruchu Chorzów, rozgrywanym u siebie pojawiła się grupa podopiecznych z Ośrodka Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych z Brzezinki. Akcję zorganizowali sympatycy z Mysłowic przy współudziale klubu.
Podopieczni z ośrodka dla niepełnosprawnych oglądali spotkanie z Zagłębiem Lubin z sektora rodzinnego. Mecz zakończył się remisem 2:2, ale wynik nie był dla nich najważniejszy. - Wspaniała zabawa na trybunach oraz uśmiech podopiecznych, którzy nie często mają okazję brać udział w takiej imprezie, utwierdzają nas w przekonaniu, iż osoby z rożnymi schorzeniami to w dalszym ciągu pełno prawni członkowie naszej społeczności lokalnej. Wbrew stereotypom jakie ostatnio serwują nam ogólnopolskie media, mogliśmy się przekonać, że mecze piłkarskie to możliwość przeżycia ciekawego widowiska oraz poczucia wspaniałych emocji po zdobytych bramkach w miłej i przyjaznej atmosferze – informuje pomysłodawca akcji, Michał Makowiecki.
Kibice z Mysłowic nie mają wątpliwości, że takich akcji powinno być więcej. - Gorąco zachęcamy innych mieszkańców miasta, by pomagali osobom dotkniętym niepełnosprawnością wychodzić poza cztery ściany swoich mieszkań i ośrodków terapeutycznych. Dzięki takim wyjazdom osoby niepełnosprawne mogą poczuć się normalnie, poznać innych ludzi i stać się częścią dużej grupy, która wspólnie przeżywa w tym przypadku piłkarskie święto – dodaje kibic Ruchu z Mysłowic.
źródło: Niebiescy.pl
