Dariusz Smagorowicz ma ambitne plany, by chorzowski Ruch uczynić prężnym klubem. Niecały miesiąc temu przewodniczący rady nadzorczej zapowiadał, że dojdzie do wzmocnień w strukturze organizacyjnej klubu i na efekty nie trzeba było długo czekać. Nowym członkiem zarządu został Miłosz Staweckiego, który na Cichej ma odpowiadać za sprawy marketingowo - sprzedażowe.
Stawecki zanim trafił do Ruchu, pracował jako dyrektor ośrodka TVP w Katowicach oraz dyrektor Ośrodka TVP Regionalnych w TVP Info ds. produkcyjno-ekonomicznych. - Propozycja z Ruchu pojawiła się we właściwym momencie mojego życia, ponieważ ze względów rodzinnych zdecydowałem się na powrót z Warszawy na Śląsk. Pomyślałem, że "Niebiescy" to świetna, legendarna marka, a praca nad jej wzmocnieniem to prawdziwy zaszczyt, dlatego postanowiłem przyjąć ofertę pana Dariusza. Przewodniczący Rady Nadzorczej Ruchu Chorzów ma ogromny dar przekonywania i jest osobą, do której mam zaufanie. Dlatego jestem przekonany, że podjąłem słuszną decyzję. Poza tym jak każdy ambitny menadżer uwielbiam wyzwania i chcę wykorzystywać moją wiedzę i zdobyte dotąd doświadczenie w nowych projektach – opowiada członek zarządu.
Nowa osoba w klubie postawiła sobie wysoko poprzeczkę. Wraz z zarządem zamierza wprowadzić spółkę na główny parkiet Giełdy Papierów Wartościowych w taki sposób, by ten debiut był skuteczny, a także przygotować klub do gry na Stadionie Śląskim. - To trudne i bardzo ambitne przedsięwzięcia, które będą wymagały złożonych działań marketingowo-promocyjnych i logistycznych. Zdaję sobie też sprawę z tego, że skuteczna realizacja tych zamierzeń zależy od zgrania całego zespołu. Sprawne i mądre zarządzanie firmą to też sport drużynowy – podkreśla Stawecki.
Na co dzień będzie on współpracował z prezes Ruchu, Katarzyną Sobstyl. - Pani Prezes jest profesjonalistką w każdym calu. Od samego początku dobrze się dogadujemy i świetnie się nam ze sobą współpracuję. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że nadajemy na tych samych falach. To bardzo ważne, ponieważ dla mnie równie istotny jest zarówno projekt nad którym pracuję, jak i fakt z kim go realizuję – podkreśla.
W Internecie można natknąć się na informacje, że objął stanowisko dzięki rekomendacji PiS. - To nieprawda. Kojarzenie mnie z jakąkolwiek partią polityczną jest dla mnie krzywdzące. Zapewniam, że nie jestem politykiem i nie mam takich ambicji. Klub piłkarski musi być apolityczny – uważa Stawecki, którego pasją jest gra w tenisa stołowego i ziemnego. - Moim ulubionym klubem jest oczywiście Ruch Chorzów i zrobię wszystko, aby "Niebiescy" mieli jeszcze liczniejsze grono fanów – dodaje.
źródło: Niebiescy.pl / Ruch Chorzów / Gazeta Wyborcza Katowice