Grzegorz Bonk (pomocnik Ruchu Chorzów):
- Może i nie mieliśmy tak wiele okazji do zdobycia gola, ale ten mecz i tak powinniśmy wygrać! Nie zdobyliśmy punktu, tylko straciliśmy dwa. Przy moim pierwszym strzale trochę się odchyliłem, bo Adam Kompała trzymał mnie za koszulkę. Przy drugiej okazji powinienem trafić. Miałem idealną wrzutkę od "Ecika", ale źle ją uderzyłem. Było ciężko grać bez Michała Pulkowskiego. On walczy i biega zawsze za dwóch. (rob)
Grzegorz Baran (pomocnik Ruchu):
- Nie jesteśmy zadowoleni z tego spotkania, bo graliśmy o trzy punkty i chcieliśmy wygrać. Mieliśmy przynajmniej dwie stuprocentowe sytuacje. Tracimy punkty i przewagę nad rywalami. Nie ma jednak paniki, bo nadal jesteśmy liderem. Nie możemy zwalać winy na sędziego. Uważamy, że gwizdał w miarę poprawnie, mimo iż nie zauważył ręki w polu karnym Piasta zaraz na początku meczu. W przebiegu całego spotkania staraliśmy się grać konsekwentnie. Liczyliśmy, że tak uda nam się strzelić bramkę. Nie udało się, trudno. Musimy się jak najszybciej pozbierać, bo w sobotę gramy kolejny mecz. (neo)
Przemysław Łudziński (pomocnik Ruchu Chorzów):
- Były strzały, dośrodkowania, ale zabrakło wykończenia. Na pewno spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec było lepsze w naszym wykonaniu, jak te dzisiejsze. Do Chorzowa przyjeżdżają drużyny, które nastawiają się na kontrę. Piast dziś cały czas zagrywał długie piłki. My je przechwytywaliśmy i staraliśmy się grać jak najlepiej... Z tyłu jest na "zero", tylko w ofensywie coś szwankuje. (rob)
Krzysztof Kozik (bramkarz Piasta Gliwice):
Poza tą jedną okazją Grzegorza Bonka, Ruch nie miał więcej stuprocentowych sytuacji. To, co miałem starałem się obronić. Założenia były takie, aby nie stracić bramki, a to co się uda z przodu, to strzelić. Jeden punkt na pewno poprawi w naszej drużynie nastroje. Przywozimy punkty z kolejnego wyjazdu i to na pewno cieszy. W miarę upływu czasu nasza druzyna nabiera pewności i jest coraz lepiej. (rob)
Adam Banaś (obrońca Piasta):
- Mogłem zostać zdobywcą bardzo ważnego gola, ale nie spodziewałem się, że bramkarz Ruchu wypuści piłkę z rąk. Drużyna Piasta była lepsza. Cieszy mnie, że zagraliśmy z tyłu na „zero”. Przyjechaliśmy do Chorzowa, żeby wygrać mecz. Niestety, nie udało się, lecz mamy cenny punkt i gramy dalej. (neo)