Bogusław Pietrzak (trener Piasta Gliwice):
- Ja byłem tej wiosny na czwartym spotkaniu na tym stadionie. Wydaje mi się, że ten mecz był najlepszy. Nie dlatego, że ja tu przyjechałem i ja prowadziłem swój zespół, ale dlatego, że przede wszystkim w tym spotkaniu grało się w piłkę. Uważam, że pomimo różnicy w tabeli, dziś stanęły na przeciwko siebie dwa równorzędne zespoły. Obie drużyny dbały o to, aby nie stracić bramki, bo prawdopodobnie gdyby jeden zespół ją strzelił, to byłoby ją potem bardzo ciężko odrobić. Cieszę się dzisiaj z tego punktu i myślę, że jest to jak najbardziej zasłużony rezultat.
Marek Wleciałowski (trener Ruchu Chorzów):
- Przyjechała tutaj bardzo dobra drużyna, dobrze zorganizowana - szczególnie w defensywie. Mimo tego, w pierwszej połowie stworzyliśmy sobie możliwość strzelenia bramki. Zabrakło bardzo niewiele. W miarę upływu czasu szukaliśmy różnych środków, ale przy tej konsekwentnej grze w defensywie Piasta było coraz trudniej. Na pewno w którymś momencie zabrakło szaleństwa, by móc przechylić szalę na własną korzyść.
Wojtek Grzyb ma zadania gry po prawej stronie i jego zadania się nie zmieniły. On często się włącza do akcji ofensywnych. Po tej stronie swoją rolę pełni także Przemek Łudziński, który zaznaczył się szczególnie w pierwszej połowie kilkoma groźnymi dośrodkowaniami. Razem nieźle współpracowali, ale zdajemy sobie z tego sprawę, że może być jeszcze lepiej wyglądać.