Edward Lorens, który jest przymierzany do pracy w Ruchu Chorzów, miałby się zajmować poszukiwaniem utalentowanych zawodników. Decyzja o tym, czy były piłkarz i trener "Niebieskich" znów będzie pracował w klubie przy ul. Cichej, zapadnie w czerwcu.
- Propozycja mówiła o wzmocnieniu przeze mnie klubowej komórki zajmującej się szeroko rozumianym skautingiem, odpowiedzialnej za wyszukiwanie utalentowanych piłkarzy. Także oceną pod kątem ich przydatności do pierwszego zespołu. Nie mieliśmy zamiaru stwarzać już istniejącej siatki na nowo, ale chcieliśmy tym tropem pójść dalej. Moim zdaniem należy skautingowe pole wzmocnić personalnie, co pozwoli na rozszerzenie obszaru penetracji – uważa Lorens.
- Przedstawiłem jasno swój punkt widzenia. To moim zdaniem najlepsza droga, jaką Ruch powinien pójść. Pan Smagorowicz może moją opinię zaakceptować, ale niczego nie musi. Jego wybór. Odpowiedź uzyskamy w czerwcu, gdy odbędzie się walne zebranie. Wtedy podobno zapadną ostateczne decyzje – tłumaczy znany szkoleniowiec.
źródło: Sport / Niebiescy.pl