Pięć dni po wygranym spotkaniu z Cracovią "Niebiescy" zmierzyli się przy Cichej z Zagłębiem Lubin. Rozegrane w piątkowe popołudnie spotkanie przyciągnęło na trybuny 5.500 widzów, w tym 150 osobową grupę kibiców Zagłębia.
25. kolejka Ekstraklasy zostanie zapamiętana głównie ze względu na protest kibiców przeciwko działaniom rządu. Nagonka na sympatyków po finale Pucharu Polski w Bydgoszczy przerosła najśmielsze oczekiwania. Władza, chcąc osiągnąć medialny sukces, posunęła się do nadużywania prawa i wymusiła m.in. na wojewodach zamknięcie stadionów Legii i Lecha. Kibice w tej sytuacji nie mogą pozostać bierni, dlatego podczas tej kolejki zaplanowano akcje mające na celu pokazanie jedności w walce z absurdalnymi decyzjami rządu.
Wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego fani Ruchu ruszyli z dopingiem, który brzmiał o wiele lepiej niż na meczu z Cracovią. W 10 minucie spotkania, na znak protestu, fani Ruchu opuścili młyn wywieszając w pustym sektorze transparent "Trybuna zamknięta na wniosek Donalda Tuska !". Kibice Zagłębia przyłączyli się do protestu, ściągając flagi i przechodząc na górę sektora gości. Grobowa cisza zawładnęła stadionem. Po 15 minutach fani obu drużyn z powrotem zajęli sektory śpiewając głośno "Precz z komuną!" oraz "Piłka nożna dla kibiców!". Po wszystkim atmosfera na trybunach wróciła do normy i chorzowscy kibice dalej wspierali piłkarzy dopingiem w walce o zwycięstwo. Po raz kolejny dobrze wychodziły śpiewy na dwie strony (w szczególności hymn klubowy). Po strzelonej w 41. minucie bramce przez Wojciecha Grzyba na trybunach zapanował prawdziwy szał radości. W młynie pojawiło się momentalnie kilkadziesiąt dużych flag na kijach, które towarzyszyły kibicom już do końca spotkania.
Przerwa nie ostudziła kibiców, którzy jeszcze głośniej intonowali pieśni wielbiące chorzowski Ruch. Przez kilkanaście minut śpiewana była piosenka "Niebiescy hej, Niebiescy ole ole ...". W czasie trwania drugiej połowy w młynie została przeprowadzona selekcja. Osoby w niebieskich koszulkach zajęły jedną część sektora a osoby w koszulkach innego koloru musiały je zdjąć i dopingować w drugiej połowie młyna. Akcja ta została przeprowadzona z powodu nie przestrzegania noszenia niebieskich barw w sektorze dopingującym. Pomimo tak udzielonej reprymendy :) kibice w dobrych nastrojach do końca spotkania bardzo dobrym dopingiem pokazywali, że nie szkoda im nadwyrężać strun głosowych ku chwale Ruchowi. Osoby, które nazbyt obijały się wokalnie miały szanse wykazać się w machaniu flagami na kijach :)
Podczas dopingu kibice zachęcali do mobilizacji na ostatni wyjazd do Gdyni, który odbędzie się w środę. Ostatnie minuty meczu były już prawdziwym znęcaniem się nad własnym głosem. Fanatyczny doping miał poprowadzić piłkarzy do utrzymania zwycięskiego wyniku 2:1. Niestety w ostatniej akcji meczu lubinianie zdołali doprowadzić do remisu. Pomimo straty 2 punktów, kibice podziękowali podłamanym po starcie bramki piłkarzom za mecz i zachęcali do wygranej w Gdyni.
Na płotach podczas meczu zawisło 16 flag: "Psycho Fans", "Naszym Honorem Jest Nasz Klub - KS RUCH CHORZÓW", "ULTRAS", "19/R\20", "Niebieskie Katowice", "Radlin", "Kęty", "Mikołów & Łaziska", "Lędziny & Bieruń", "FC PiekaRy osiedle WieczoRka", " Jaworzno", "Nakło Śląskie", "Pszów", "Kozłowa Góra", "Niebieski Racibórz" oraz "ZawieRcie". Na płocie został powieszony również transparent "BRZOZA PAMIETAMY - 16.04.11" oraz wspomniany wcześniej "Trybuna zamknięta na wniosek Donalda Tuska!".
Kibice Zagłębia pojawili się w sektorze gości w 150 osób w większości ubrani w pomarańczowe koszulki. Na płocie wywiesili 3 flagi: "Na wyprawie", "OCB 03" oraz "fanatyczni chojnowianie". W 10 minucie fani "Miedziowych" dołączyli się do protestu i po zdjęciu flag zajęli górne miejsca w sektorze. Przez większość spotkania kibice Zagłębia prowadzili doping, jednak nie mieli szans na przebicie się przez doping Ruchu. Większe zadowolenie "Miedziowi" wykazywali po bramkach - szczególnie w ostatniej minucie meczu, gdy padł wyrównujący gol.
W piątek na stadionie Ruchu kibice jasno wyrazili swoje zdanie na temat działań rządu. Podobnych akcji należy się spodziewać również podczas innych meczów. Wszechobecna krytyka i nagonka na środowiska piłkarskich fanów stała się w Polsce tematem nr 1. Pieniądze podatników, czyli również kibiców marnotrawione są na każdym kroku, przygotowania do Euro wyglądają gorzej niż źle, a według władzy najważniejszym problemem państwa są kibice. Rządowa histeria w walce z kibicami sięgnęła już zenitu. Zakazy, zamykanie stadionów to jednak ciągle za mało. Państwo chce nas kontrolować na każdym kroku. Na meczu z Cracovią i na spotkaniu z Lubinem większość z nas mogła poczuć się jak w "Big Brotherze", gdyż wszędobylscy na murawie i trybunach policjanci w cywilu filmowali wszystko i wszystkich na sektorach. Niestety, ale z powodu ogólnopolskiej walki z kibicami przed Euro nasze podatki idą właśnie na tych policjantów, którzy równie dobrze mogliby dorobić kręcąc filmy na komuniach, ślubach czy innych imprezach zamiast nagrywać kolejny odcinek serialu "kibic = bandyta".
Reasumując: PIŁKA NOŻNA DLA KIBICÓW! No i oczywiście wszyscy do Gdyni!
źródło: Niebiescy.pl