Wojciech Grzyb (pomocnik Ruchu):
- Cracovia mogła zdobyć bramkę w końcówce, a to mocno skomplikowałoby naszą sytuację. Podejrzewam, że trudno byłoby się podnieść. W imię zasady, że zwycięzców się nie sądzi - a przynajmniej nie powinno - trzeba cieszyć się z trzech punktów. Rywal nie miał nic do stracenia i cały czas był groźny, my nastawialiśmy się na kontry.
Andrej Komac (pomocnik Ruchu):
- Pierwsze piętnaście minut drugiej połowy nie było łatwe, można nawet powiedzieć, że dla nas było najtrudniejszym momentem w całym spotkaniu. Podanie od Wojtka Grzyba przy akcji bramkowej było naprawdę bardzo ładne, muszę mu podziękować!
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Na pewno byliśmy lepszą drużyną od Cracovii. Szkoda zmarnowanych sytuacji, bo grałoby się spokojniej. Ale udało się wygrać jedną bramką i zagrać na zero z tyłu - już trzeci mecz z kolei. Nie chcę oceniać gry rywala. Każdy mówi, że na wyjazdach jest zespołem zupełnie innym niż na własnym boisku. Trzymam kciuki i głęboko wierzę, że Cracovii uda się utrzymać.
Arkadiusz Radomski (pomocnik Cracovii):
- Chcieliśmy zagrać szczelnie w defensywie, grać blisko siebie i wyprowadzać kontry, szukając bramki. Nie udawało się i w przerwie trener powiedział, ze musimy się otworzyć, zagrać śmielej. Ale mimo to stwarzaliśmy mało sytuacji.
źródło: Niebiescy.pl