Najbardziej prominentni w chwili obecnej działacze Ruchu przekonują, że mają wizję budowy silnego klubu, która zakłada przenosiny na Stadion Śląski. Jak go zapełnić?
We wtorek firma 4Energy oficjalnie przejęła 40% akcji Ruchu Chorzów. Spowodowało to, że jej prezes, Dariusz Smagorowicz, dysponuje już niemal wszystkimi akcjami spółki. - Mamy wizję budowy klubu, chcemy kontynuować to, co zaczęliśmy już jakiś czas temu - zapowiada Smagorowicz. Dodaje też, że niebawem w Ruchu dokona się bardziej wyraźny niż dotąd podział obowiązków. - Wiele spraw braliśmy na siebie jako członkowie rady nadzorczej. Nadszedł czas, żeby wszystko znalazło swoje miejsce. Adresatem wielu pytań powinien być od tego momentu zarząd. Zasiadają w nim kompetentne osoby i na pewno sobie poradzą - zapewnia.
Szefem rady nadzorczej 4Energy jest Janusz Paterman, zasiadający także w radzie nadzorczej chorzowskiego klubu. Przed niedawnym meczem z Polonią Bytom Paterman zapowiedział, że "Niebiescy" będą walczyć o wicemistrzostwo Polski, a wygraną z bytomianami może im odebrać jedynie katastrofa. Ruch... przegrał 0:2, a na autora wypowiedzi spadła fala krytyki. Ten jednak utrzymuje swoją opinię: - Liga jest spłaszczona, wszystko się może wydarzyć. To nie jest zbytnia pewność siebie, ale realia polskiej ekstraklasy - przekonuje.
Działacz Ruchu nawiązał też do frekwencji przy Cichej i zbliżających się przenosin do "Kotła Czarownic". - Trzeba nam dużego zrozumienia. Pojawiły się tanie bilety, liczyliśmy na większą frekwencję, ale się zawiedliśmy. Tymczasem niebawem będziemy chcieli zapełnić Stadion Śląski. Żeby to zrobić musimy zbudować drużynę, stworzyć igrzyska. Ale to też zadanie dla kibiców, muszą wzajemnie przyciągać się na trybuny.
Źródło: Niebiescy.pl