Wyjazd do Kielc wypadł w Wielką Sobotę, co spowodowało, że wielu kibiców stanęło przed wyborem "sacrum czy profanum". Ale wiadomym jest, że wyjazd to rzecz święta, dlatego dla najwierniejszych fanów Ruchu wybór był prosty – jedziemy do Kielc. Wiele rodzin zostało postawionych przed faktem dokonanym ;) , a przewodnie hasło " w Wielką Sobotę jadę na mecz, jajka poświęcę w drodze do Kielc" było najlepszym wytłumaczeniem tego, dlaczego nas nie będzie w domach.
W pierwszych dniach zapisów na wyjazd dało się zauważyć, że przedświąteczne wydatki najwyraźniej dopadły wielu fanów. Dobrym rozwiązaniem okazało się rozłożenie kwoty wyjazdowej na raty, bądź spłacenie jej w późniejszym terminie. To zachęciło sporą cześć kibiców do święcenia jajek na odległość :)
Zbiórka wyjazdowa została zaplanowana w sobotę na dworcu w Chorzowie Batorym o godzinie 8:30, skąd kilkanaście minut później pociąg z kibicami "Niebieskich" wyruszył w kierunku województwa Świętokrzyskiego. Po dotarciu na kielecki dworzec, kibice przetransportowani zostali autobusami na stadion, gdzie zameldowali się około 2 godziny przed rozpoczęciem spotkania.
Osobną zbiórkę na wyjazd zorganizowali kibice Pogoni Staszów, będący świętokrzyskim fan clubem Ruchu. Fani ze Staszowa o godzinie 12:00 zebrali się na swoim klubowym stadionie, skąd godzinę później w około 80 osób wyruszyli autobusem i busikiem w kierunku Kielc.
Wchodzenie na stadion do najszybszych nie należało. Skrupulatne sprawdzane listy imiennej to dopiero "wierzchołek góry lodowej". Po dokładnej kontroli okazywało się, że osoby posiadające pasek do spodni są potencjalnymi bandytami, dlatego też ten "niebezpieczny rekwizyt" trzeba było pozostawić w depozycie. Kolejnym problemem dla pracowników ochrony stanowiły barwy klubowe inne niż chorzowskiego Ruchu. Z tego względu na stadion nie pozwolono wnieść dwóch flag Pogoni Staszów, które przy poprzednich naszych wizytach w Kielcach bez większych problemów mogły zawisnąć w sektorze gości.
Oficjalnie w Kielcach pojawiło się
650 fanów chorzowskiego Ruchu, z czego około 630 zasiadła w sektorze gości. Osoby, które przesadziły z alkoholem pozostały pod bramami stadionu, a część w pociągu. Pomimo nadgorliwości służb porządkowych, większość kibiców pojawiła się na sektorze przed pierwszym gwizdkiem.
Kibice Ruchu przyozdobili płoty 10 flagami, wśród których pojawiły się: "Naszym Honorem Jest Nasz Klub – KS RUCH CHORZÓW", "Staszów", "19/R\20" (krzyż), "Zawiercie", "Siemce", "Łaziska", "Radlin", "Jaworzno", "FC Piekary os. Wieczorka" oraz "Kęty".
Wraz z gwizdkiem sędziego chorzowscy fani ruszyli z dobrym dopingiem, który momentami robił ogromne wrażenie i roznosił się po całym stadionie. Po zdobyciu bramki w sektorze gości zapanowała wielka radość, która spowodowała jeszcze większą korbę. W drugiej połowie bardzo dobrze wychodziło śpiewanie na dwie strony hymnu klubowego, a chwilę później na dwa piętra "Wielkiej Niebieskiej eRki". W swoim repertuarze kibice "Niebieskich" nie mogli pominąć piosenki "więc wstań do góry głowę wznieś" oraz nieodzownej niebieskiej ciuchci, która przejechała po sektorze gości. Z racji, że mecz rozgrywany był w Święta Wielkanocne kibice Ruchu głośno odśpiewali "Wesołych Świat". Były też pozdrowienia dla Andrzeja Niedzielana, który pomimo tego, iż gra obecnie w Koronie, nadal może liczyć na sympatię chorzowskich fanów.
Kibice Korony na początku spotkania zaprezentowali sektorówkę z rękami rozrywającymi kajdany, na tle UK 2004 (data powstanie Ultras Korona). Oprawę dopełniały sreberka w barwach oraz transparent "Oddałem temu serce … Tworząc tą historię … Za jakiś czas tu wrócę i na pewno się nie zmienię". Mecz obejrzało blisko 8.500 widzów, ale doping Koroniarzy stał na średnim poziomie z licznymi przerwami. Na płocie gospodarzy zawisło 5 flag w tym m.in. "Korona Kielce", "Małpa", "Kryminaliści" oraz transparent "Niespełnione rządu obietnice – temat zastępczy Kibice".
Świąteczna wygrana, nawet po słabym meczu, cieszy ogromnie. Warto było po raz kolejny odwiedzić Kielce na wyjazdowej mapie Polski, by w raz z piłkarzami cieszyć się ze zdobytych 3 punktów. Zawodnicy podziękowali obecnym kibicom za wsparcie i wraz z nimi zaśpiewali kilka piosenek, stworzyli niebieską ciuchcię, a także złożyli świąteczne życzenia.
Niespełna godzinę po meczu fani Ruchu wyruszyli pociągiem w kierunku Chorzowa. Po drodze grupa wyjazdowa zatrzymała się w Sosnowcu, by pozdrowić przebywających w areszcie śledczym chłopaków. W Chorzowie sympatycy "Niebieskiej eRki" zameldowali się o 21:30.
źródło: Niebiescy.pl