Marek Szyndrowski (obrońca Ruchu):
- Cieszymy się bardzo z trzech punktów, chcieliśmy je stąd wywieźć i się udało. Zagraliśmy na zero z tyłu, przez cały mecz graliśmy w obronie blisko siebie i to przyniosło efekt. O co teraz walczymy? W każdym meczu walczymy o trzy punkty...
Spędziłem w Kielcach parę lat. Korona jest groźnym zespołem i dziś też się starała, choć wielu groźnych sytuacji nie stworzyła. Przed meczem przywitałem się z kilkoma kolegami, po spotkaniu już nie, ale na pewno wymienimy esemesy. (may)
Paweł Lisowski (pomocnik Ruchu):
- Trener dzień przed meczem mi powiedział, że może być taka opcja, że zagram od pierwszej minuty. Byłem trochę zaskoczony, że znalazło się dla mnie miejsce w wyjściowym składzie. Myślę, że było to efektem mojej dobrej zmiany, którą dałem na Widzewie. Dzisiaj czułem się pewnie i myślę, że zagrałem dobry mecz. Byłem ustawiony jako defensywny pomocnik. Miałem odbierać piłki, wychodzić z kontrą, a także neutralizować zagrania Ediego i Niedzielana. Myślę, że to się dzisiaj udało, bo cieszymy się z trzech punktów. (rob)
Zbigniew Małkowski (bramkarz Korony):
- SYtuacja bramkowa była bardzo dziwna. Mieliśmy mnóstwo czasu żeby piłkę wybić, ale i tak tego nie zrobiliśmy. Z boiska było chyba widać tyle, co z trybun, czyli niewiele. Zamieszanie było naprawdę spore. Po golu przeciwnik się cofnął i trudno było cokolwiek zdziałać. (may)
Edi Andradina (napastnik Korony):
- My nie myślimy o pucharach, ale o tym, by zdobyć jak najwięcej punktów. Mieliśmy dobre sytuacje i powinniśmy zdobyć trzy punkty, ale niestety nie udało się. Musimy się skupić na następnym meczu i przede wszystkim lepiej zagrać. (rob)
źródło: Niebiescy.pl