Wojciech Grzyb (pomocnik Ruchu):
- Chciałbym zobaczyć w telewizji tą sytuację w polu karnym, po której zobaczyłem drugą żółtą kartkę. Mnie jest ciężko to ocenić. Moją intencją nie było to, żeby się przewrócić w celu wymuszenia rzutu karnego. Nigdy tego nie robiłem i podejrzewam, że tego nie zrobię, bo taką umiejętność trzeba mieć we krwi. W całej mojej przygodzie z piłką nie dostałem - do dzisiaj - kartki za wymuszenie. Byłem tym mocno zaskoczony i bardzo zły, bo dzisiaj była wielka ochota do gry i myślę, że w jedenastu moglibyśmy się pokusić o zwycięstwo. W końcówce meczu czerwoną kartkę otrzymał jeszcze Żeljko Djokić, tak więc w obliczu tego musimy się z tego jednego punktu cieszyć. Przegrała Polonia Bytom, więc paradoksalnie ten jeden punkt pozwala nam powiększyć nad nimi przewagę. (rob)
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Chcieliśmy jak najszybciej zapomnieć o pierwszej połowie, bo popełnialiśmy dużo błędów. W drugiej połowie niestety musieliśmy się bronić, bo sędzia pokazał Wojtkowi Grzybowi drugą żółtą kartkę. Później niepotrzebnie Żeljko faulował i również musiał opuścić plac gry. Graliśmy w dziewiątkę, ale to my sobie stworzyliśmy sytuację meczową. Miał ją Łukasz Janoszka. Gdyby się udało ją wykorzystać, to bylibyśmy bardzo szczęśliwi i wracalibyśmy z trzema punktami z tego trudnego terenu. (rob)
Mindaguas Panka (pomocnik Widzewa):
- W drugiej połowie było trudniej, gdy Ruch bronił się całą drużyną. Mieliśmy jakieś sytuacje, ale nie udało nam się ich wykorzystać. Szkoda, ze nie wygraliśmy. (rob)
źródło: Niebiescy.pl