- Po porażce dla piłkarza nie ma nic lepszego jak możliwość rehabilitacji. W sobotę chciałbym zobaczyć taki zespół, jak w poprzednich spotkaniach - mówi przed meczem przyjaźni z Widzewem Łódź trener Waldemar Fornalik.
W miniony weekend seria trzech zwycięstw "Niebieskich" z rzędu została przerwana. Polonia Bytom pokonała Ruch 2:0 i wywiozła z Cichej niezwykle cenne trzy punkty. - Trudno było przejść po tej porażce do porządku dziennego - twierdzi Piotr Stawarczyk, który w swojej karierze przez 3 i pół roku reprezentował barwy Widzewa. - Wciąż mam tam wielu znajomych, jednak gra przeciwko byłej drużynie nie jest dla mnie problemem - zapewnia.
Łodzianie w poprzedniej kolejce do 85 minuty prowadzili we Wrocławiu ze Śląskiem 2:0. Z boiska zeszli jednak z ogromnym niedosytem, gdyż spotkanie zakończyło się remisem. W dodatku chwilę przed końcowym gwizdkiem, sędzia Szymon Marciniak wyprosił z ławki rezerwowych trenera Widzewa, Czesława Michniewicza. Komisja Ligi okazała się bezlitosna i postanowiła zdyskwalifikować szkoleniowca na dwa mecze. Tym sposobem Michniewicz mecz z Ruchem obejrzy z trybun, a zastąpi go najprawdopodobniej Marcin Węglewski, który był w przeszłości asystentem Waldemara Fornalika, gdy ten prowadził Widzew.
Spotkania Ruchu z Widzewem od dobrych kilku lat nazywane są meczami przyjaźni. Wszystko za sprawą zgody kibiców obu drużyn. Na trybunach z całą pewnością będzie więc panowała wspaniała atmosfera. Jak będzie na boisku? - Tutaj nie ma mowy o meczach przyjaźni. To jest gra o punkty, o prestiż, o pozycję w tabeli, a także o środki materialne. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś podszedł do tego obojętnie - uważa trener Fornalik.
W chorzowskim zespole na pewno nie zobaczymy kontuzjowanego od dłuższego czasu Grzegorza Bronowickiego. Niepewne są natomiast występy Macieja Jankowskiego i Gabora Straki. Szczególnie duży znak zapytania stoi przy nazwisku Słowaka. Jeśli nie będzie on gotowy do gry, na środku pomocy zobaczymy najpewniej Andreja Komaca i Marcina Malinowskiego. W przypadku braku "Jankesa", szansę gry otrzyma być może Paweł Abbott, który nie zdążył jeszcze zachwycić fanów Ruchu niczym szczególnym.
Widzew będzie osłabiony brakiem Wojciecha Szymanka, który przed tygodniem został ukarany czerwoną kartką w meczu ze Śląskiem. Zastąpi go ktoś z dwójki: Jarosław Bieniuk - Ugochukwu Ukah. Z łódzką drużyną na pełnych obrotach trenuje już natomiast Tunezyjczyk Souheil Ben Radhia, którego prawdopodobnie zobaczymy na prawej stronie defensywy.
Początek sobotniego meczu o godz. 17:00. Transmisję przeprowadzi telewizja Orange Sport, a my zapraszamy na naszą
relację LIVE.
Przewidywane składy:
Widzew: Mielcarz - Ben Radhia, Bieniuk, Madera, Dudu - Budka, Broź, Panka, Żigajevs - Dzalamidze, Sernas.
Ruch: Perdijić - Djokić, Grodzicki, Stawarczyk, Szyndrowski - Grzyb, Malinowski, Komac, Zieńczuk - Piech, Jankowski.
|
źródło: Niebiescy.pl