Marcin Malinowski (pomocnik Ruchu):
- Nie wiem, czy było to słabe spotkanie, może tak wyglądało. My bardzo staraliśmy się zagrać dobrze, szczególnie po meczu w Warszawie. Winy można szukać w tym, że gdy się bardzo chce, to czasem nie wychodzi. Trudno mi na gorąco powiedzieć coś logicznego. Wszyscy sobie wyobrażali, że mecz będzie miał inny scenariusz. Jest to dla nas kubeł bardzo zimnej wody. Musimy szybko przeanalizować błędy i grać dalej. Gra się tak, jak przeciwnik pozwala, a to Polonia dzisiaj dyktowała warunki w środku. Nie chciałbym tutaj nikogo urazić, ale nasz środek, środek linii pomocy Ruchu, był znacznie gorszy od tego, który stworzyli dziś bytomianie. (luk)
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Szkoda ostatnich trzech wygranych meczów i zgromadzonego dorobku, bo teraz tracimy ten zapas punktów. Szkoda, że nie trafiliśmy dziś do siatki, ale w ogóle nie stwarzaliśmy sobie sytuacji. Nie ma sensu zwalać winy na napastników - było nas jedenastu i u każdego brakowało determinacji, ikry. (may)
Michał Pulkowski (pomocnik Ruchu):
- Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że czeka nas ciężki mecz i rzeczywiście tak było. Trener uczulał nas na przed hurraoptymizmem po trzech wygranych spotkaniach. Chcieliśmy dzisiaj wygrać to spotkanie, ale nie udało się. (rob)
Marcin Radzewicz (pomocnik Polonii):
- Najważniejsze dla nas jest zdobywanie bramek, gdyż we wcześniejszych meczach te sytuacje gdzieś uciekały, a teraz ta sztuka się nam udała. Byłem bardzo zdziwiony, że rozpocząłem mecz na ławce, ale powody tej decyzji zna tylko trener. Przyjechaliśmy dziś na derby, a wiadomo, że takie mecze rządzą się swoimi prawami. Wynik zawsze jest otwarty, żaden nie zaskakuje. Duży wpływ na naszą grę miała także wypłata części zaległych pieniędzy. Na pewno mecz wyglądałby inaczej, gdyby tych pieniędzy nie było. Wydaje mi się, że i tak, jako drużyna, jesteśmy bardzo cierpliwi. Mamy też świadomość, jaka jest sytuacja finansowa klubu. Myślę, że w końcu władze Polonii znalazły dobrą drogę do uregulowania zaległych należności. To ważne nie tylko dla nas, ale także dla naszych rodzin.
Przed meczem pan Paterman zapowiadał, że tylko katastrofa może spowodować, że Ruch przegra to spotkanie. Wydaje mi się, że trochę zwariował, mówiąc takie rzeczy, a ten mecz sprowadził go na ziemię. To my cieszymy się ze zwycięstwa. Natomiast dużym szacunkiem darzę zawodników Ruchu, którzy wygrali na Legii, ale do nas podeszli z respektem. Byli po prostu profesjonalistami, którzy wiedzą jak wygląda zawód piłkarza i nikogo nie lekceważą. (luk)
Grzegorz Podstawek (napastnik Polonii):
- We wcześniejszych spotkaniach brakowało nam szczęścia i dzisiaj pokazaliśmy, że nie zasługujemy na takie miejsce w tabeli. Zwycięstwo w derbach na pewno nas podbuduje. Kolejne spotkanie gramy u siebie i z pewnością będziemy walczyć o kolejne zwycięstwo. (rob)
Błażej Telichowski (obrońca Polonii):
- Chwała dla całego zespołu za wygraną. Nikt nie zapowiadał, że przyjeżdżamy do Chorzowa przegrać. Zagraliśmy dziś dobrze, także w obronie. Nie zgodzę się ze zdaniem, że defensywa do tej pory spisywała się słabo. O naszych porażkach decydowały raczej indywidualne błędy, albo stałe fragmenty - niekoniecznie słusznie podyktowane. Zespołowo spisujemy się dobrze. (may)
źródło: Niebiescy.pl