Do przeprowadzki jeszcze daleko, ale działacze Ruchu zdają sobie sprawę, że przyszłość klubu jest na nowoczesnym obiekcie. Przebudowa Cichej leży na razie na półce w dziale "fantastyka", dlatego przeprowadzka na Stadion Śląski wydaje się jedynym rozwiązaniem.
Działacze "Niebieskich" spotkali się w środę z marszałkiem województwa Adamem Matusiewiczem, żeby porozmawiać o planach gry na chorzowskim obiekcie. Marszałek spotkał się z prezes Katarzyną Sobstyl, członkami rady nadzorczej Januszem Patermanem i Dariuszem Smagorowiczem oraz prezydentem Chorzowa Andrzejem Kotalą. Podkreślają oni, że było to wstępne spotkanie i do konkretów daleko. Przekaz był jednak jasny - jeżeli Ruch ma grać na Śląskim, to musi mieć zespół na miarę piętnastego tytułu mistrza Polski. Drużynę, która zgromadzi na trybunach około 30 tysięcy widzów.
Matusiewicz chciałby, żeby stadion nie służył mieszkańcom aglomeracji tylko przy okazji dużych imprez. - Dlatego oczywiste jest dla mnie to, że będziemy zachęcać śląskie kluby, aby rozgrywały tutaj swoje mecze - mówi.
źródło: Gazeta Wyborcza Katowice