Zamiast miliona złotych za projekt modernizacji stadionu Ruchu Chorzów będzie musiał zapłacić niemal dwa razy tyle. Krajowa Izba Odwoławcza nie pozwoliła miastu na unieważnienie przetargu.
Przetarg został ogłoszony jeszcze we wrześniu zeszłego roku. Najtańszą ofertę złożyło SPAK Studio Projektowe z Warszawy (ok. 1,04 mln zł) i właśnie tę firmę wybrali chorzowianie. Od decyzji do KIO odwołała się jednak spółka Modern Constructions Systems z Poznania, która przygotowała ofertę droższą o 700 tysięcy złotych. Odwołanie było skuteczne. Podobnie było, gdy miasto usiłowało unieważnić przetarg. Decyzja KIO znów była korzystna dla poznańskiej spółki.
Projekt stadionu ma więc kosztować 1,75 mln zł. Tymczasem miasto ma na niego tylko milion. - Zostaliśmy zmuszeni do podpisania umowy z firmą z Poznania - mówi Piotr Galilejczyk, naczelnik wydziału inwestycji komunalnych i remontów w chorzowskim magistracie. - Od dwunastu lat zajmuję się przetargami i z taką sytuacją jeszcze się nie spotkałem.
źródło: Dziennik Zachodni