Zespoły Ruchu Chorzów i Legii Warszawa spotkają się w tym roku już po raz trzeci. Najpierw obie drużyny rywalizowały w Pucharze Polski, a teraz przyjdzie im się zmierzyć w rozgrywkach ligowych. – To będzie zupełnie inne spotkanie od tych poprzednich – zastrzega trener Ruchu, Waldemar Fornalik.
W pucharowych zmaganiach lepsza okazała się Legia. "Wojskowi" w pierwszym meczu zremisowali na Cichej (1:1), a następnie na własnym stadionie osiągnęli cenne zwycięstwo (2:0). – Legia, grając z nami rewanż, miała już wynik. Nie rzuciła się więc do szaleńczych ataków – przypomina trener Fornalik. I wskazuje, że w lidze piłkarze Legii grają inaczej. – Starają się stłamsić, zdeptać przeciwnika od pierwszej minuty. Grają agresywnie i wysoko. Tego spodziewamy się również w sobotnim meczu – mówi szkoleniowiec "Niebieskich".
Nastroje w obu klubach po ostatnich spotkaniach są zgoła odmienne. Ruch dwa ligowe mecze wygrał, a Legia przegrała. Co ciekawe, podopieczni Macieja Skorży w tym sezonie schodzili z boiska pokonani już osiem razy. To jest o jeden raz więcej niż chorzowianie. – Z kim jak nie z Ruchem i gdzie, jak nie w Warszawie, będą się chcieli zrehabilitować? – stara się wyczuć atmosferę panującą w zespole Legii Waldemar Fornalik. – Ale na pewno nie ułatwimy im tego zadania. Chcielibyśmy sprawić niespodziankę – zapowiada trener Ruchu.
- Nie ma się czego bać – przekonuje z kolei Maciej Jankowski. - Z każdym można powalczyć jak równy z równym. Wszystko zweryfikuje boisko – dodaje warszawianin, grający w zespole z Chorzowa. To na nim i Arkadiuszu Piechu będzie spoczywała odpowiedzialność za rozmontowanie stołecznej obrony. – Bardzo dobrze nam się współpracuje. Znamy już swoje ruchy na boisku i wiem, gdzie kolega będzie w danej sytuacji – opowiada 21-letni napastnik.
Problemem "Niebieskich" będzie zestawienie defensywy. W spotkaniu z Legią nie zagra pauzujący za kartki Rafał Grodzicki, a także kontuzjowany Marek Szyndrowski. W miejsce "Grodka" na środku obrony zagra wraz z Piotrem Stawarczykiem najprawdopodobniej Żeljko Djokić. Po bokach pojawią się zapewne Wojciech Grzyb i Łukasz Derbich.
Na środku pomocy pod nieobecność kontuzjowanego Gabora Straki wystąpi natomiast Andrej Komac. – Wytworzyła się dla niego wielka szansa i dlatego w meczu z Legią musi udowodnić, że to miejsce należy właśnie dla niego – informuje trener Waldemar Fornalik, który liczy także na pozostałych zawodników, rozpoczynających do tej pory mecze na rezerwie.
Spotkanie Legii Warszawa z Ruchem Chorzów rozpocznie się w sobotę o godz. 16:15. Sędzią meczu będzie Tomasz Musiał z Krakowa. Kibiców, którzy nie będą mogli obejrzeć tego spotkania "na żywo" zapraszamy na naszą tekstową relację LIVE.
Przewidywane składy:
Legia: Antolović - Rzeźniczak, Komorowski, Kelhar, Wawrzyniak - Rybus, Vrdoljak, Borysiuk, Radović, Kucharczyk - Chinyama.
Ruch: Perdijić – Grzyb, Djokić, Stawarczyk, Derbich – Zieńczuk, Malinowski, Komac, Janoszka – Piech, Jankowski. |
źródło: Niebiescy.pl