W spotkaniu sparingowym z Karpatami Lwów nie mógł zagrać Marek Szyndrowski. Powodem absencji piłkarza był drobny uraz. - W piątek naciągnąłem mięsień przywodziciela, dlatego nie byłem brany pod uwagę w sobotnim spotkaniu. Na szczęście z moim zdrowiem jest już wszystko w porządku - wyjaśnia "Skuter", który w meczu z Górnikiem Zabrze zagrał po raz 40 w ekstraklasie w barwach Ruchu.
31-letni obrońca wczoraj trenował jeszcze indywidualnie, dzisiaj wziął udział w zajęciach na siłowni. Na mecz z Legią Warszawa powinien być w pełnej dyspozycji. (Niebiescy.pl / Ruch Chorzów)