Wojciech Grzyb (pomocnik Ruchu):
- Wynik 3:0 mówi sam za siebie. Można by powiedzieć, że ponowne zapalenie świateł nam pomogło. Ale to nie miało żadnego wpływu. Takie sytuacje się zdarzają. Dzisiaj nie dość, że pogoda była zimowa, to jeszcze światło zgasło, ale jak można było zaobserwować na trybunach, kibice się wtedy świetnie bawili. Myślę, że długo się będzie o tym meczu mówić, nie tylko ze względu na wynik, ale ze względu na to, co działo się na trybunach. Dzisiaj kibice znowu zaprezentowali poziom europejski. (rob)
Marek Zieńczuk (pomocnik Ruchu):
- Graliśmy dziś w trudnych warunkach i trzeba było zostawić dużo zdrowia na boisku. Nie ma co ukrywać, że byliśmy lepsi w tym spotkaniu. Strzeliliśmy trzy bramki, a oprócz tego mieliśmy jeszcze cztery czy pięć sytuacji do zdobycia gola. Cieszy nas to zwycięstwo. Nasi wspaniali kibice zasłużyli na to. Dzisiaj się radujemy, ale potem zaczynamy już myśleć o kolejnych meczach. (neo)
Marcin Malinowski (pomocnik Ruchu):
- Graliśmy tak, jak przeciwnik nam pozwalał. Rzeczywiście, w pierwszej połowie to Górnik grał bardzo agresywnie, nie pozwalał nam na za dużo w ataku. Może później zaczęliśmy dochodzić do dobrych sytuacji podbramkowych, ale mam świadomość, że naszych strzałów jest ostatnio jak na lekarstwo.
Nie tylko w tym meczu, ale w każdym poprzednim, trener zwracał nam uwagę i uczulał, żebyśmy częściej oddawali strzały. Szczególnie dziś, przy takiej nawierzchni. Podjąłem decyzję o strzale w ułamku sekundy. Nie zwracałem uwagi na to, że zawodnik Górnika szedł w moim kierunku wślizgiem. Zaryzykowałem i wpadło. Dlatego bardzo się cieszę, że piłka wpadła do bramki Stachowiaka. (luk)
Gabor Straka (pomocnik Ruchu):
- Cieszy wspaniała atmosfera, cieszy, że nasza gra się poprawia. Ten mecz w końcu wyglądał tak, jak powinny wyglądać poprzednie. Najważniejsze dla mnie są nasze dzisiejsze 3 punkty. Mieliśmy świadomość, że to bardzo ważne spotkanie dla kibiców Ruchu. Chcieliśmy wygrać dla nich, ale dla nas to także ogromna radość. Bardzo dobrze gra się dla takich wspaniałych kibiców. Dobrze, że to właśnie nasi kibice idąc do pracy w przyszłym tygodniu, będą mogli pochwalić się, że nasz Ruch zdobył 3 punkty i jest najlepszy na Śląsku. (luk)
Piotr Stawarczyk (obrońca Ruchu):
- Pokrótce to padał śnieg, zgasło światło, a my konsekwentnie robiliśmy swoje. Co przesądziło o losach meczu? Nasze trzy gole! (may)
Paweł Abbott (napastnik Ruchu):
- To były chyba najlepsze derby w moim życiu. Wygraliśmy 3:0, a kibice sprawili, że nie było ani minuty ciszy. Strasznie fajnie, że udało się wygrać, teraz na pewno czeka nas świętowanie. Zagrałem krótko i oczywiście, jak każdy zawodnik chciałbym grać więcej. Ale trzeba przyznać, że graliśmy tak dobrze, że nie było po co robić zmian. Teraz przynajmniej przez pół roku rządzimy na Śląsku! (neo, may)
Rafał Grodzicki (obrońca Ruchu):
- Radość oczywiście jest wielka. Myślę, że w szatni damy upust emocjom. Walki na pewno dziś nie brakowało, momentami nawet zdominowała widowisko. W takich warunkach nie da się jednak grać inaczej. (may)
Adam Banaś (obrońca Górnika):
- Warunki atmosferyczne były trudne jak dla Ruchu, tak i dla nas. Nie szukałbym w tym przyczyny naszej porażki. Przegraliśmy po prostu ostatnią bramką. Momentami to my prowadziliśmy grę. Tak było od pierwszej minuty spotkania. Z biegiem czasu sytuacja zmieniała się. Niestety dla nas przyszła druga połowa. Ruch zdobył pierwszą bramkę, a po drugiej zyskał dużą pewność siebie. Trzecia tylko potwierdziła ich pewność, my nie byliśmy w stanie zrobić niczego dobrego. Przegrywamy 0:3 i przez dwa tygodnie będziemy musieli ją przeżywać.
Nie jest to powrót do koszmaru, jakim była nasza forma wyjazdowa. Wiadomo, że może się zdarzyć taki mecz, gdzie przegramy 0:3. Musimy wziąć tę porażkę na siebie, ale nie wyciągałbym jeszcze zbyt szybko wniosków. (luk)
źródło: Niebiescy.pl