Runda rewanżowa ćwierćfinału Pucharu Polski przyniosła kilka niespodzianek. Największą jest awans Podbeskidzia Bielsko-Biała, które wyeliminowało krakowską Wisłę. Kolejne zespoły, które rywalizować będą w półfinałach to: Lech, Lechia i Legia.
Pierwszą z niespodzianek było odrobienie strat przez Lecha Poznań na stadionie przy ul. Konwiktorskiej. Spotkanie zostało rozegrane z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Bramki Bartoszów Bosackiego i Ślusarskiego dały awans do półfinału "Kolejorzowi", który w pierwszym meczu poległ 0:1, po samobójczym trafieniu Arboledy. Polonia pomimo wielu prób, odpowiedziała tylko golem Adama Kokoszki, ale to nie wystarczyło i mecz zakończył się rezultatem 1:2. Stan meczu to 2:2, ale awans poznaniakom dały bramki strzelone tylko na wyjeździe. Bez niespodzianki obyło się w Warszawie. Stołeczna Legia, po remisie wywiezionym z Chorzowa, na swoim terenie dopełniła tylko formalności, wygrywając 2:0 dzięki bramkom Ivicy Vrdolljaka. "Legionistom" pomógł fakt, że "Niebiescy", szukając oddechu przed WDŚ, w Warszawie zagrali rezerwowym składem,
Ciekawie zapowiadał się także mecz na północy Polski, czyli Lechii Gdańsk z Jagiellonią Białystok. "Lechiści" przystępowali do niego z jednobramkową przewagą (pierwszy mecz zakończył się wynikiem 2:1) i to oni pierwsi wyszli na prowadzenie za sprawą Lukjanovsa, który wykorzystał dośrodkowanie Traore. Szczęśliwą bramkę zdobył Skerla, który wykorzystał zamieszanie podbramkowe po dośrodkowaniu Rafała Grzyba z rzutu rożnego. "Jaga" atakowała, próbowała, ale nic z tego nie wychodziło. Szczęście uśmiechnęło się jednak do białostocczan w 75 minucie meczu, kiedy to podyktowany został rzut karny po zagraniu ręką Deleu. Frankowski nie zdołał jednak wykorzystać "jedenastki". W 87 minucie gry bramkę zdobył Skerla, lecz z powodu spalonego sędzia Szymon Marciniak nie uznał gola i ostatecznie awansowali gdańszczanie.
Sensacyjnie zakończył się mecz w Bielsku-Białej. Wisła od początku ruszyła do ataku, kontrolowała spotkanie, co przyniosło skutek. Stan dwumeczu wyrównał się w 26 minucie. Samobójcze trafienie zaliczył Demjan. Pomimo prowadzenia krakowian, Podbeskidzie nie chciało tanio sprzedać skóry i nękało atakami bramkę rywala. Trafienie Genkova w 53 minucie dało "Wiślakom" pewność, która okazała się zgubna. Sześć minut później było już 2:1. Gola strzelił Cieślinśki, który dobił uderzenie z rzutu wolnego. Bielszczanie nie odpuszczali i w 75 minucie meczu mogli cieszyć się z awansu do półfinału, który dało im trafienie głową Tomasza Górkiewicza. Wisła nie wytrzymała nerwowo trudów spotkania. W 90 minucie gry czerwoną kartką ukarany został za faul taktyczny Erik Cikos. Niepokonana w lidze krakowska jedenastka, musiała uznać wyższość pierwszoligowca.
Wyniki 1/4 finału Pucharu Polski:
Polonia Warszawa 1:2, 1:0 Lech Poznań
Legia Warszawa 2:0, 1:1 Ruch Chorzów
Jagiellonia Białystok 1:1, 0:0 Lechia Gdańsk
Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2, 1:0 Wisła Kraków
|
źródło: Niebiescy.pl