Piłkarze chorzowskiego Ruchu co mecz serwują swoim kibicom nie lada emocji. Po wielkim triumfie nad ŁKS-em Łodź „niebiescy” szybko zostali sprowadzeni na ziemię. Wysoka porażka we Włocławku oraz zwycięstwo Górnika Polkowice zepchnęły chorzowian na miejsce barażowe. Aby mieć choć cień szansy na wydostanie się z ligowego dołka, Ruch musi pokonać w środę u siebie Arkę Gdynia.
Najbliższy przeciwnik chorzowian, dzięki ostatniemu remisowi w Radomiu zyskał już sobie prawo startu w Idei Ekstraklasie. Ruch tymczasem dalej walczy... o utrzymanie się w II lidze, bez konieczności rozgrywania baraży. Pomimo takiej sytuacji nie należy się jednak spodziewać, aby Arka „przeszła obok” tego spotkania. Będzie to typowy mecz ligowy, w którym to „Śledzie” będą chcieli przypieczętować swój awans do grona szesnastu najlepszych zespołów w Polsce.
W tym miejscu należy nieco przybliżyć sylwetkę gdyńskiej Arki. Klub ten został założony w 1929 roku. W ciągu swego istnienia raz zdobywał on po puchar Polski (1979 r.), a najwyższą lokatę w lidze osiągnął rok wcześniej, zajmując 7 miejsce na najwyższym szczeblu rozgrywek. Obecnie, po 23 latach tułaczki w niższych ligach, drużyna z Gdyni powraca do ekstraklasy! Niemała w tym zasługa trenera Mirosława Dragana, który w przerwie zimowej ściągnął do klubu m.in. Dariusza Patalana, Piotra Jawnego czy Krzysztofa Majdę oraz poprowadził zespół do wielu zwycięstw.
Drużyna Arki posiada wielu wartościowych zawodników. To m.in. dzięki temu w rundzie wiosennej zdobyli oni 28 punktów, strzelając 17 bramek. Do czołowych zawodników zalicza się bramkarz „Śledzi” – Michał Chamera. W obronie należy zwrócić uwagę na Łukasza Kowalskiego, a także na niedawny nabytek– Piotra Jawnego. Krzysztof Sobieraj i Krzysztof Piskuła to z kolei zawodnicy, którzy dobrze radzą sobie w środku pola. W ataku największe zagrożenie czyha za strony Grzegorza Pilcha oraz Dariusza Patalana.
Jesienią, ubiegłego roku, chorzowianie przegrali w Gdyni 2:0. Wówczas bramki dla zespołu z Trójmiasta strzelili -wspomniany już - Grzegorz Pilch oraz Bartosz Ława. Wówczas jednak porażka ta nie była tak szeroko komentowana, jak obecne. Nie dość powiedzieć, że Ruch zagra więc w tym meczu z nożem na gardle. Każdy inny wynik, jak zwycięstwo chorzowian oznacza pewny występ w barażach.
W zespole Ruchu tymczasem z powodu żółtych kartek nie zagra Paweł Sibik. Zapewne wielu kibiców przyzna, iż nie będzie to wielka strata dla drużyny. „Sibol” jest jak dotąd największym rozczarowaniem wśród graczy pozyskanych zimą! Na drobne urazy narzekają Artur Błażejewski oraz Piotr Ćwielong, jednakże nie wydaje się, aby mogło ich zabraknąć w środowym meczu. Po ostatnich aferach związanych ze środowiskiem piłkarskim, wiadomo także kto będzie sędzią tego spotkania. Polski Związek Piłki Nożnej wytypował na to stanowisko Mariusza Górskiego z Łodzi.
Jutrzejszy mecz rozpocznie się o godz. 17:30 na stadionie na ul. Cichej 6 w Chorzowie. W tych trudnych dla zespołu momentach powinniśmy pokazać, że prawdziwi kibice są z tym klubem na dobre i złe! Pokażmy, że sympatycy Ruchu są jednymi z lepszych w kraju i licznie stawmy się w środę na „szpilu”. Miejmy nadzieję, iż będzie to już ostatni mecz w tym sezonie na stadionie Ruchu.