Sprawą niezapłaconych składek Ruchu Chorzów wobec ZUS-u zajął się dzisiaj Sąd Okręgowy w Katowicach. Sąd zwolnił klub z zalegających opłat - informuje "Gazeta Wyborcza".
Dłużnikiem ZUS-u było stowarzyszenie, a nie spółka, która dziś zarządza klubem. W zeszłym roku sąd innej instancji uznał, że spółka nie jest następcą prawnym w zakresie, w którym swoje roszczenia zgłaszał ZUS. - Wtedy jednak nie byliśmy stroną - tak jak dzisiaj - a tylko obserwatorem postępowania. Sąd potwierdził, że spółka nie może być adresatem żądań ZUS-u. To świetne wieści dla klubu - mówi prezes Katarzyna Sobstyl. Ruch mógł stracić nawet cztery miliony złotych.
źródło: Gazeta.pl / 90minut.pl