W sobotę odbędzie się kolejny bardzo ważny mecz dla drużyny Ruchu Chorzów. Grają na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław. Jest to o tyle istotne spotkanie, gdyż rywale - Jagiellonia, Polonia Bytom i Zagłębie podejmują u siebie outsiderów ligi. W przypadku wygranej, "Niebiescy" utrzymają kilkupunktową przewagę. W razie niepowodzenia czeka nas nerwówka, już chyba do końca rozgrywek.
- "Niebiescy" w wyjazdowym meczu z Groclinem ponownie zawiedli, ale tam wystąpili chyba w lekko rezerwowym składzie. Oni wiedzą, jak ważny jest mecz ze Śląskiem. Jest jednym z trzech trudnych wyjazdów tej wiosny. Dwa kolejne to do Gdańska i Białegostoku. Widzę, że przełamał się Mikulenas. Oby w sobotnim spotkaniu pokazał po raz kolejny klasę. To teraz nasz jedyny groźny napastnik, który strzela bramki. U Jezierskiego widać brak ogrania. Ćwielong i Janoszka aktywni, ale grając raczej na skrzydle. Występowałem w obu zespołach, ale sercem jestem z Ruchem! - opowiada Józef Bon, w przeszłości gracz Śląska i Ruchu.
Kilka słów o naszym najbliższym rywalu. Wrocławski Klub Sportowy Śląsk Wrocław założony został w 1947 roku. Jak dotąd największym sukcesem jest zdobycie Mistrzostwa Polski w sezonie 1976/1977. Ponadto dwukrotnie zajęli drugą pozycję na finiszu rozgrywek (w sezonach 1977/78, 1981/82). Dwukrotnie sięgali także po Puchar Polski (1975/76, 1986/87) a raz po Superpuchar Polski (1987). W swoim najlepszym okresie gry, awansowali także do ćwierćfinału Pucharu Zdobywców Pucharów (sezon 1976/1977).
Na początku obecnego sezonu trenerem został sławny niegdyś piłkarz Lubos Kubik. Niestety słabe wyniki zespołu sprawiły, że od 2 października 2006 roku posadę tą powierzono znanemu na Górnym Śląsku Janowi Żurkowi. Śląsk Wrocław był najaktywniejszym uczestnikiem ostatniego, zimowego mercato. Do zespołu dołączyli: Vladimir Cap, Petr Pokorny (obaj z Zagłębia Lubin), Paweł Kaczorowski (z Wisły Kraków), Beniamin Imeh, Rafał Lasocki, Zbigniew Wójcik (wszyscy z Hydrobudowy Bydgoszcz), Damian Okrojek (z Orła Ząbkowice Śląskie), Adrian Pajączkowski (z Polonii Bytom), Fernando Morales (z Zagłębia Lubin), Krzysztof Rusinek (z Lechii Gdańsk) oraz Paweł Woźniak (ze Skalnika Gracze). W klubie podziękowano za usługi, m.in.: Piotrowi Galusiowi, Konradowi Hajdamowiczowi, Tomaszowi Kosztowniakowi, Markowi Kowalowi, Markowi Kowalczykowi, Bartoszowi Madei, Rafałowi Naskrętowi, Rodrigo dos Santosowi, Jarosławie Solarzowi, Radkowi Sourkowi, Robertowi Szczotowi i Piotrowi Zygierowi.
- Ruch to wciąż lider i jego gra polepsza się z meczu na mecz. My walczymy o spokojny ligowy byt, ale moja drużyna ma w sobie duży potencjał. Myślę, że jak spokojnie przepracujemy przerwę letnią, włączymy się w walkę o awans do Orange Ekstraklasy. Nam ostatnio także nie wiodło się najlepiej, ale sport to sport. W sobotę wygra po prostu lepszy - kwituje Jan Żurek, trener Śląska Wrocław.
Śląsk Wrocław zajmuje obecnie 10 miejsce w tabeli. W 21 meczach uzbierał 24 punkty. Zwyciężał 7 razy, remisował 3 a schodził pokonany aż 11 razy (więcej, bo 12 razy gorycz porażki doznała jedynie Miedź Legnica). Mimo, iż statystyki nie przemawiają zbytnio za zespołem z Oporowskiej, to jednak jest to już całkiem inna drużyna niż jesienią. Najlepszym strzelcem jak dotychczas jest Sebastian Dudek z 5 trafieniami na koncie. Panaceum na fatalną grę napastników - Imeha i Ulatowskiego ma być wprowadzenie do składu 19-latka - Kamila Bilińskiego, który zachwycał w sparingach i meczach rezerw.
- Ten chłopak to żywe złoto! Jest to nasza największa nadzieja na przyszłość. Ma ogromny talent i oby tylko był dobrze kierowany. Dopiero wkracza do dorosłego futbolu, ale myślę, że sobie poradzi. Na razie będzie musiał pogodzić się z rolą dżokera, ale kto wie? Niespodzianki też się w futbolu zdarzają - relacjonuje asystent Jana Żurka, Janusz Sybis.
W drużynie gospodarzy nie zagrają kontuzjowani od dłuższego czasu Krzysztof Ostrowski i Krzysztof Szewczyk. Nie zobaczymy także przesuniętych do rezerw: Krzysztofa Wołczka, Andrzeja Ignasiaka, Roberta Rosińskiego a także tych, którzy wystąpili w ostatnim meczu drugiej drużyny: Kamila Witkowskiego II, Michała Ilków-Gołąb, Jakuba Małeckiego i Damiana Okrojka.
W zespole Ruchu Chorzów prawie wszyscy są do dyspozycji trenera Marka Wleciałowskiego. Ciągle nie wiadomo, czy Grzegorz Baran będzie mógł jutro wystąpić. - Nadal mnie to bardzo boli. Po przyjeździe z Grodziska miałem zajęcia z masażystą, ale jeszcze nie wiem, co to za kontuzja. Jutro o 9 rano mamy rozruch, po którym pojedziemy do Wrocławia. Do ostatnich chwil nie będzie jednak wiadomo, czy zagram - mówi ze smutkiem w głosie "Owca". W meczu z Dyskobolią Ariel Jakubowski doznał urazu pęknięcia kości jarzmowej i na pewno nie wybiegnie jutro na boisko. "Ari" będzie musiał przejść zabieg, który odbędzie się w klinice w Katowicach.
Arbitrem spotkania będzie Piotr Pielak z Warszawy. Pierwszy gwizdek o godz. 18:30.
Przypuszczalne składy:
Śląsk: Janukiewicz - Kaczorowski, Wójcik, Pokorny, Lasocki - Szewczuk, Cap, Sztylka, Pajączkowski - Ulatowski, Imeh.
Ruch: Mioduszewski - Makuch, Baran, Adamski, Osiński - Grzyb, Pulkowski, Sokołowski, Ćwielong - Mikulenas, Jezierski.
Nasz typ: remis